statystyki

Smuda: niczego bym nie zmienił

skomentuj

Niczego nie żałuję i niczego na Euro 2012 bym nie zmienił - powiedział selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Franciszek Smuda w wywiadzie dla TVP, podsumowującym występ biało-czerwonych w mistrzostwach Europy.

Publikacja: 25 czerwca 2012, 21:51 Aktualizacja: 25 czerwca 2012, 22:01

Franciszek Smuda

źródło: Newspix
autor: LUKASZ GROCHALA CYFRASPORT
Franciszek Smuda

Smuda ocenił, że na turnieju jego drużyna wystąpiła w optymalnym składzie, była dopingowana przez wspaniałych kibiców, a do sukcesu, jakim byłby awans do ćwierćfinału, "zabrakło trochę skuteczności i szczęścia". Bronił też swoich decyzji personalnych w poszczególnych meczach.

"Nie mam pretensji do żadnego z piłkarzy" - podkreślił.

Nie zgodził się z opinią, że po nieudanych mistrzostwach powinien przeprosić fanów za zawiedzione nadzieje. "Nie mam powodu, by przepraszać kibiców. Gdybyśmy dostali lanie 0:6, to mógłbym przeprosić" - zaznaczył.

Przyznał jednak, że "z trzech meczów prawdy w jednym zawiedliśmy".

Na pytanie, dlaczego po ostatnim spotkaniu z Czechami nie przyjechał wraz z zawodnikami do Strefy Kibica w Warszawie, by podziękować za doping, odpowiedział, że w tym czasie... udzielał wywiadów.

Według Smudy, który po Euro 2012 nie będzie już pełnić funkcji selekcjonera, reprezentacja ma potencjał wystarczający do tego, by awansować do mistrzostw świata w 2014 roku w Brazylii.

W mistrzostwach Europy polscy piłkarze zremisowali z Grecją i Rosją po 1:1 oraz przegrali z Czechami 0:1, kończąc występ na ostatnim miejscu w grupie A.

Zapytaj o licencje