Zdrowie do rąk własnych

autor: Anna Wittenberg14.08.2014, 07:50; Aktualizacja: 14.08.2014, 09:11
Czy tylko pacjenci są zainteresowani zmianami w służbie zdrowia?

Czy tylko pacjenci są zainteresowani zmianami w służbie zdrowia?źródło: Bloomberg

Jeśli w służbie zdrowia ktoś walczy o zmiany na korzyść pacjentów, to tylko oni sami. Zakładane przez nich fundacje stają się coraz bardziej skuteczne

Zainicjowana w 1994 r. akcja „Rodzić po ludzku” była obliczona na wywołanie trzęsienia ziemi w położnictwie. „Gazeta Wyborcza” publikowała reportaże z polskich porodówek i listy kobiet, które skarżyły się na brak intymności podczas porodu, brak wsparcia, personel, zakaz odwiedzin, brak kontaktu z dzieckiem, bezzasadne nacinanie krocza podczas porodu. Dziennikarze, działacze społeczni i eksperci z oburzeniem komentowali kolejne doniesienia, a wieści o fatalnej sytuacji na porodówkach szybko rozlały się też na łamy innych mediów. Po fali krytyki dyrektorzy szpitali wprowadzali zmiany – umożliwiali matkom ciągły kontakt z dzieckiem, znosili zakazy kontaktu z bliskimi. Zaczęli przygotowywać też poważniejsze projekty, takie jak zakładanie szkół rodzenia. Potencjalne artykuły w prasie okazały się niezłym straszakiem, a coraz bardziej świadome pacjentki skutecznymi egzekutorkami podstawowych praw.


Pozostało 92% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane