Analiza danych epidemiologicznych za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 r. wskazuje, że największym wyzwaniem minionego roku nie był COVID-19, lecz wirus RSV. Liczba zarejestrowanych zakażeń tym patogenem wzrosła ponad dwukrotnie w porównaniu do roku poprzedniego. W 2024 r. odnotowano 41 648 przypadków, podczas gdy w 2025 r. liczba ta poszybowała do poziomu 95 670 zachorowań – wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego Państwowy Instytut Badawczy.
A wszystko to w sytuacji, kiedy rośnie liczba szczepień, do czego przyczyniło się wprowadzenie refundacji. Od 1 kwietnia 2025 szczepionki przeciwko wirusowi RSV są dostępne bezpłatnie dla osób 65+ i dla kobiet w ciąży, a dla osób w wieku 60–64 lata – z 50 proc. upustem. Co ważne oprócz przychodni, szczepienia dla dorosłych są realizowane w aptekach współpracujących z NFZ.
- Szczepień przybywa, ale nadal nie gwarantują ochrony populacyjnej. Chronią osoby, które je przyjęły przed ciężkim przebiegiem choroby – mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarka rodzinna z Białegostoku, przedstawicielka porozumienia Zielonogórskiego. I dodaje, że krąg osób uprawnionych do darmowego szczepienia jest za mały. Osoby w wieku 60 plus rezygnują z przyjęcia szczepionki, gdy słyszą, ze muszą za nią zapłacić, mimo częściowej refundacji kilkaset złotych.
Wzrost, choć mniej spektakularny, odnotowała również grypa. Liczba potwierdzonych laboratoryjnie przypadków wyniosła 7 831, co stanowi wyraźny skok w stosunku do 5 905 przypadków w 2024 r.
Na tym tle optymistycznie wyglądają dane dotyczące COVID-19. Choć wirus SARS-CoV-2 nadal odpowiada za ogromną liczbę infekcji – w 2025 r. zgłoszono ich 222, 5 tys. – to jest to wynik znacznie niższy niż rok wcześniej, kiedy odnotowano ponad 276 tys. zakażeń. Polacy rzadziej zapadali też na ospę wietrzną, której liczba przypadków spadła ze 153 tys. do niespełna 113 tys.
Czarny scenariusz w kwestii krztuśca się nie sprawdził
Dane NIZP pokazują, że ubiegły rok przyniósł pozytywne skutki w walce z krztuścem. W 2024 r. choroba ta, wywoływana przez bakterie, atakowała ze zdwojoną siłą, osiągając poziom 32 656 zachorowań, co wywoływało uzasadnione obawy ekspertów o dalszy rozwój sytuacji w 2025 r. Dane ostateczne pokazują jednak, że trend wzrostowy został nie tylko zahamowany, ale wręcz odwrócony. W 2025 r. zarejestrowano 11 339 przypadków krztuśca, co oznacza blisko trzykrotny spadek zachorowalności.
To efekt programów profilaktycznych wdrożonych w tym zakresie. Od października 2024 r. szczepienia są darmowe dla kobiet w ciąży. Poza tym samorządy na własną rękę wdrożyły darmowe szczepienia dla określonych grup pacjentów. Przykładem jest Pomorskie, gdzie objęto nimi w drugiej połowie roku osoby powyżej 65 roku życia, czy Małopolska, gdzie zaoferowano je osobom z nieznaną historią szczepienia, dorosłym którzy ostatnią dawkę szczepionki przeciwko krztuścowi otrzymali ponad 10 lat temu oraz osobom w 19. roku życia objętym obowiązkiem szczepienia przeciwko błonicy i tężcowi.
Wzrost chorób przenoszonych drogą płciową
Niestety, raport przynosi bardzo niepokojące dane dotyczące zdrowia intymnego Polaków. Zarówno w przypadku chorób wirusowych, jak i bakteryjnych, słupki zachorowań poszły w górę.
Szczególną uwagę zwraca wzrost liczby nowo wykrytych zakażeń wirusem HIV. W 2025 r. zdiagnozowano go u 2 755 osób, podczas gdy rok wcześniej było to 2 256 przypadków.
Równie alarmująco wygląda sytuacja w przypadku chorób wenerycznych. Liczba zachorowań na kiłę wzrosła z 3 255 do 3 418 przypadków. Jeszcze większą dynamikę wzrostu widać w przypadku rzeżączki – tutaj liczba zgłoszeń skoczyła z 1 186 w 2024 r. do blisko 1,5 tys. w 2025 r.
- Powodem takiej sytuacji jest brak profilaktyki, niedostatecznej wiedzy, ale też regularnych testów. Nie bez znaczenia ma też napływ migrantów, głównie ze Wschodu, gdzie zachorowalność na HIV jest wysoka – mówi Joanna Zabielska-Cieciuch.
Choroby "brudnych rąk" i wirusy jelitowe
Mapa zachorowań w 2025 r. pokazuje również zmiany w zapadalności na infekcje układu pokarmowego. Polacy częściej zmagali się z wirusowymi zakażeniami jelitowymi wywołanymi przez norowirusy. Liczba ta wzrosła z ok. 10 tys. do 12,6 tys. przypadków.
Z drugiej strony, odnotowano spadek zachorowań wywoływanych przez rotawirusy (z 13 868 na 12 252). Warto jednak zwrócić uwagę na niepokojący wzrost przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C (WZW C). W 2025 roku zarejestrowano 4 029 takich przypadków, co stanowi wzrost o ponad 500 w stosunku do roku poprzedniego.
Gdzie wygrywamy, a gdzie przegrywamy?
Jak tłumaczą eksperci z jednej strony sukcesem jest opanowanie fali krztuśca oraz spadki w zachorowaniach na tradycyjne choroby wieku dziecięcego jak ospa wietrzna , odra (spadek z 272 do 127 przypadków) czy różyczka (spadek ze 193 do 85 przypadków).
Z drugiej strony, jak zaznaczają, gwałtowny wzrost zachorowań na RSV oraz rosnąca liczba zakażeń przenoszonych drogą płciową (HIV, kiła, rzeżączka) wskazują na nowe obszary, które wymagają uwagi profilaktycznej i edukacyjnej.