Opóźniają się przygotowania do nowego systemu e-myta – dowiedział się DGP.
Z naszych informacji wynika, że istnieje alternatywa: albo w 2018 r. dotychczasowa umowa zostanie w trybie awaryjnym przedłużona, albo opłaty dla kierowców zostaną czasowo zawieszone. W sobotę system e-myta viaTOLL rozszerzył się o kolejne 150 km. To najmniejszy z dotychczasowych przyrostów. Teoretycznie można by objąć systemem nawet 1000 km, co dałoby dodatkowe 400 mln zł przychodów rocznie. – Rząd jednak nie chce wzmacniać pozycji obecnego operatora przed planowanym przetargiem – twierdzi osoba zbliżona do resortu infrastruktury.
Tymczasem termin wyboru nowego operatora jest zagrożony. Potwierdzają to zarówno źródła zbliżone do rządu, jak i eksperci. – Ostatnie działania, o których można powiedzieć, że zawierały w sobie jakiś plan, miała minister Bieńkowska, ale to było cztery lata temu. I od tego czasu drepczemy w miejscu. Mamy przynajmniej roczne opóźnienie w przygotowaniach. Nawet rozpisanie w tym roku przetargu nie daje gwarancji, że zdążymy – mówi Krzysztof Król, przewodniczący rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. I dodaje, że walka o kontrakt będzie zażarta, a to również wpłynie na przygotowania. – Na rynku jest wielu graczy, a dużych projektów informatycznych jest jak na lekarstwo – wyjaśnia.