statystyki

92 tys. zł za jazdę bez biletu. To nie żart, tylko jeden z wielu rekordów

autor: Patrycja Otto02.06.2016, 07:26; Aktualizacja: 02.06.2016, 08:34
Eksperci zauważają, że wciąż wielu dłużników liczy, że uda im się uniknąć kary, choćby odwlekając zapłatę w czasie.

Eksperci zauważają, że wciąż wielu dłużników liczy, że uda im się uniknąć kary, choćby odwlekając zapłatę w czasie.źródło: ShutterStock

Gapowicze to narastający problem u wszystkich przewoźników. Co gorsza, nie płacą kar. Winni są już prawie 350 mln zł.

To o ponad 40 proc. więcej niż przed rokiem i niemal dwukrotnie więcej w porównaniu z 2013 r. – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów.

Firma podkreśla, że wzrost kwoty zadłużenia nie nastąpił na skutek zwiększenia się bazy jej klientów. – Wynika przede wszystkim z tego, że przewoźnicy kładą coraz większy nacisk na walkę z gapowiczami, a co za tym idzie – poprawiają skuteczność w ich łapaniu – komentuje Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów.

Z takim wnioskiem zgadza się Jolanta Maliszewska z Kolei Mazowieckich, która wyjaśnia, że KM zwiększają współpracę z firmami windykacyjnymi. Jak mówi, za każdym razem, kiedy uzbiera się im większa kwota długu, organizują przetarg na firmę, która im go ściągnie. Jak zapewnia, takie działanie się opłaca.

Do większego korzystania z pomocy zewnętrznych fachowców przyznaje się też warszawski ZTM.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie