Iskrzy na linii samorządy–rząd po tym, jak okazało się, że prace nad ustawą kompetencyjną w ostatnich kilku miesiącach nie posunęły się naprzód. Nowa partia tworzona m.in. przez senatora Wadima Tyszkiewicza ma być kolejnym elementem nacisku na władzę. Pierwszy element to złożenie ustawy znoszącej dwukadencyjność w samorządach.
Przypomnijmy, że w listopadzie ub.r. strona samorządowa Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) przedstawiła pakiet regulacji, które miałyby zdecentralizować zarządzanie państwem. Chodzi m.in. o przywrócenie lokalnym władzom kompetencji, które straciły w poprzednich kadencjach. Resorty odrzuciły jednak większość propozycji (np. ponowne usamorządowienie wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej). Prace nad pakietem w ramach ustawy kompetencyjnej obiecało jednak w lutym MSWiA. Jak na razie utknęły one w martwym punkcie.
Ustawa kompetencyjna stoi w miejscu
Ustawa kompetencyjna miałaby m.in. złagodzić nadzór wojewodów nad samorządami. JST mogłyby poprawić uchwały, które potencjalnie zostałyby unieważnione. MSWiA zapowiadało również prace nad częścią tych zmian, które wcześniej odrzuciły ministerstwa – np. o wspomnianych funduszach. Jednocześnie resort spraw wewnętrznych chciał, żeby to samorządy przygotowały ocenę skutków regulacji (OSR), szczególnie tych finansowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.