Okazuje się więc, że osoby 50+ przed pożyczką chroni głównie ich własne podejście do bankowości. Rzecz nie w wysokich kosztach takich pożyczek (to bariera dla 14 proc. badanych) czy brak zdolności kredytowej (problem dla 9 proc.).

Seniorzy po prostu nie chcą i nie lubią brać pożyczek. Po części to oczywiście zasługa mądrości życiowej. Z wiekiem uczymy się, by nie wydawać więcej, niż zarabiamy. Potrafimy także ograniczyć koszty. Bardzo często problem jednak leży w samych bankach. Najwyraźniej nie potrafią one skutecznie przekonać do siebie doświadczonych klientów.

W ostatnich latach wizerunek banków mocno ucierpiał. Do wielu instytucji finansowych przylepiło się miano „banksterów”. Niektóre oszukiwały klientów przy ubezpieczeniach z funduszem kapitałowym, inne przy tak zwanych spreadach walutowych, czyli nieuczciwych kursach walut, zawyżających raty kredytów we frankach, jeszcze inne pomagały oszukiwać państwo polskie, oferując tak zwane „lokaty antybelkowe”, pozwalające uniknąć płacenia podatku od zysków kapitałowych. W ostatnich miesiącach banki nie potrafiły też skutecznie zareagować na kryzys wizerunkowy związany z frankami szwajcarskimi. Ta waluta podrożała, kredytobiorcy poczuli się oszukani, politycy obiecali im pomoc, a większość banków proponowała klientom jedynie bardzo skromną ulgę. Zaufanie do banków znów spadło.

Nie dziwi więc, że klienci, zwłaszcza starsi, jak nie muszą, to nie biorą od banków pożyczek.

Zresztą nawet zrozumienie produktów bankowych łatwe nie jest. W największym polskim banku regulamin najprostszego konta oszczędnościowego z kartą to 13 stron maszynopisu zapisanego bardzo małą czcionką. Niestety jesteśmy przyzwyczajeni, że w drobnym druczku kryją się pułapki.

Seniorzy to dla banków idealni klienci. Zwłaszcza emeryci. Choć zazwyczaj mają niewielkie dochody, to są one wyjątkowo stabilne. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaca renty i emerytury na czas, w określonej z góry wysokości. Nasze instytucje finansowe mogą więc i o tych klientów powalczyć. Na przykład upraszczając regulaminy. Na tym zyskają wszyscy.