Osoby pobierające takie świadczenie w momencie uzyskania wieku powszechnego dowiadują się, że ZUS odejmie im każdą wypłaconą złotówkę. Tracą nawet 800 zł miesięcznie.
Już kilkuset rozżalonych emerytów wysłało listy do premier Ewy Kopacz, w których domagają się zmiany przepisów. Wśród nich jest Maria Izak z Warszawy, która w sumie przepracowała 42 lata.
– Gdybym wiedziała, że ZUS będzie odliczać wypłacone świadczenia, to podjęłabym inną decyzję dotyczącą mojej pracy zawodowej. Podpisałam ze swoją firmą umowę, na podstawie której pracowałam do połowy ubiegłego roku. A przecież mogłam przejść na emeryturę w wieku powszechnym kilka lat wcześniej – dodaje Maria Izak.