Jeszcze w tym roku osoba, która będzie chciała dowiedzieć się, jak został sprawdzony jej egzamin, sfotografuje go. W przyszłym będzie mogła odwołać się od wyniku do Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego. Projekt przepisów trafi do konsultacji już na początku marca – zapowiada MEN.
– Od wielu lat maturzyści, rodzice, eksperci oświatowi oraz prawnicy wskazują na bardzo poważne problemy dotyczące dostępu abiturientów do swoich arkuszy. Podkreślają również brak możliwości odwołania od wyniku egzaminu – zwraca uwagę Tomasz Jaskóła, poseł Kukiz’15. Zdarzają się też przypadki błędnej oceny merytorycznej pracy, co potwierdziła Najwyższa Izba Kontroli – nawet co czwarta praca sprawdzona przez maturzystę została źle oceniona.
Obecna procedura pozwala na wgląd tylko w określonym czasie i tylko na miejscu. Okręgowe komisje egzaminacyjne zakazują kopiowania arkusza. – Prawo do nieograniczonego dostępu do niego wynika zaś wprost z Konstytucji RP z art. 51 ust. 3 – wskazuje Jaskóła. Stanowi on, że każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych, zaś ograniczenie tego prawa może określać wyłącznie ustawa i to w granicach określonych w art. 31 ust. 3 konstytucji. Tymczasem ustawa o systemie oświaty (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2156 ze zm.) nie wprowadza takich ograniczeń. – Obowiązkiem OKE jest umożliwienie wykonania kopii egzaminu maturalnego poprzez dostępne środki na koszt abiturienta, np. zdjęcie smartfonem czy ksero – uważa poseł.
Reklama
Natomiast w przypadku odwołania się od wyników ani przepisy ustawy o systemie oświaty, ani rozporządzenie nie przewidują możliwości odwołania od oceny do sądu, która jest ostateczna. – Kontrola wyników musi mieć stworzoną procedurę odwoławczą i powinna podlegać kontroli sądowej – uważa Jaskóła.
2,6 tys. w tylu zakwestionowanych pracach maturalnych zmieniono wyniki w latach 2010–2013

Reklama
W MEN już trwają prace nad przygotowaniem propozycji zmian w ustawie o systemie oświaty, w zakresie dotyczącym możliwości odwołania się od wyników części pisemnej matury oraz zasad wglądu do ocenionej pracy egzaminacyjnej. – Zakładamy, że możliwość wykonywania fotografii pracy egzaminacyjnej będzie wprowadzona jeszcze w tym roku szkolnym – zapewnia Maciej Kopeć, wiceminister edukacji narodowej. Z kolei począwszy od roku szkolnego 2016/2017 zdający będzie miał prawo odwołać się od wyników części pisemnej egzaminu maturalnego do Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego działającego przy Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, składającej się z niezależnych arbitrów (egzaminatorów i naukowców).
– To wymaga odpowiednich przygotowań organizacyjnych, w szczególności utworzenia listy arbitrów, którzy będą rozpatrywać odwołania, dlatego nowe rozwiązania nie będą mogły zostać wprowadzone wcześniej niż w 2017 r. – wyjaśnia Maciej Kopeć.
2,2 tys. w takiej liczbie prac weryfikacja wynikała z konieczności poprawienia pomyłki w sumowaniu liczby punktów
– Obecnie trwają jeszcze prace wewnątrzresortowe. Projekt nowelizacji ustawy będzie skierowany do konsultacji na początku marca – zapowiada Justyna Sadlak z MEN.
To rozwiązanie nie wyczerpuje oczekiwań ekspertów. – W mojej ocenie maturzyści powinni mieć również prawo odwoływania się do sądu – uważa Paweł Osik z Kancelarii Pietrzak Sidor & Wspólnicy. – Co prawda Trybunał Konstytucyjny uznał, że ustawa zasadnicza tego nie narzuca, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby wprowadzić wyższy standard. Biorąc pod uwagę zastrzeżenia co do sprawdzania prac i ich wynik, który decyduje o przyszłości młodej osoby, byłoby to wskazane – uważa Osik.