statystyki

Pozew zbiorowy o pieniądze na reformę oświaty: Więcej hałasu niż realnych szans

autor: Artur Radwan13.03.2019, 10:40; Aktualizacja: 13.03.2019, 10:51
szkoła

Dochodzenie roszczenia na drodze pozwu zbiorowego może okazać się chybioneźródło: ShutterStock

Jednostki samorządu terytorialnego od lat narzekają, że zadania zlecane przez rząd i ustanowione w tym celu przepisy często nie znajdują pokrycia w dotacjach i subwencjach otrzymywanych z budżetu. Tak jest np. w oświacie.

Mimo że subwencja na ten cel wynosi już ok. 46 mld zł, samorządy twierdzą, że dokładają do szkół miliardy złotych. Teraz mówią „dość”. Władze dwunastu miast, m.in. Poznania, Warszawy i Bydgoszczy, zamierzają wystąpić z pozwem zbiorowym przeciwko Ministerstwu Edukacji Narodowej. Chcą udowodnić w sądzie, że w związku z reformą oświaty poniosły koszty, których nie zrekompensowały im środki z dotacji budżetowej. Spytaliśmy ekspertów, jakie są szanse na rozpatrzenie pozwu przez sąd i wygranie sprawy. Opinie są podzielone. Jedni wskazują, że trudno będzie ustalić właściwy organ władzy publicznej, przeciwko któremu miałoby być wszczęte postępowanie, inni, że problematyczne będzie określenie wysokości wydatków i ich celowości w kontekście reformy edukacji. Są też tacy, którzy twierdzą, że pozwanie państwa to jedyna droga, by upomnieć się o swoje należności.

OPINIE EKSPERTÓW

dr Magdalena Niziołek, radca prawny

R ozpatrując kwestię zasadności i skuteczności ewentualnego pozwu zbiorowego jednostek samorządu przeciwko Skarbowi Państwa, należy przede wszystkim ustalić, czy spełnione zostały przesłanki do dochodzenia roszczeń w takiej formie. Analizując przepisy ustawy z 17 grudnia 2009 r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 573) wydaje się, że jedyną przesłankę, którą można rozważyć, stanowi wymóg, by pozew dotyczył roszczenia z tytułu czynu niedozwolonego. Powstaje pytanie, czy w niniejszej sprawie zastosowanie mógłby znaleźć art. 417 par. 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1035 ze zm.) regulujący odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez władzę publiczną. Zgodnie z tym przepisem, za taką szkodę lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej odpowiedzialność ponosi Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego, lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Następne pytanie, na jakie należałoby w konsekwencji odpowiedzieć, brzmi: czy można uznać, że przyznanie w akcie normatywnym niewystarczającej subwencji ogólnej oświatowej dla JST stanowi działanie niezgodne z prawem, a konkretnie z art. 167 ust. 4 Konstytucji RP. Wydaje się, że w sytuacji gdy przepis ustawowy, którym ustalono zasady przyznania subwencji ogólnej oświatowej, nie został uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z ustawą zasadniczą, trudno będzie w tym przypadku wykazać niezgodność z prawem działania władzy publicznej.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • to nie byl kiks susolkowskiego(2019-03-16 22:31) Zgłoś naruszenie 00

    Dobrze posel pis Suselkoskii powiedzial ze nauczyciel zarabia tyle co posel tylko ze wladza placi mu minimalna krajowa a posel ma 8 to ja sie pytam kto.... reszte pensji nauczycielskiej i kto na tym zyskuje?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane