Resort rozważa stworzenie specjalizacji z psychogeriatrii. Zapowiada też zmiany w systemie kształcenia personelu medycznego zatrudnionego w placówkach sprawujących opiekę nad osobami w podeszłym wieku.
Poinformowała o tym wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko podczas dyskusji na temat opieki psychiatrycznej nad najstarszą grupą pacjentów. Nie wykluczyła powstania takiej dziedziny jak psychogeriatria – jeśli nie w ramach odrębnej specjalizacji, to np. przez wykształcenie umiejętności w tym zakresie (resort pracuje obecnie nad ograniczeniem liczby specjalizacji; w ich ramach możnaby natomiast zdobywć określone umiejętności, bez konieczności odbywania kolejnego szkolenia specjalizacyjnego). Podkreśliła, że ministerstwo chciałoby, żeby – analogicznie jak w przypadku psychiatrii dzieci i młodzieży – byli specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym osób starszych.
Wskazała, że konsultanci krajowi i wojewódzcy rekomendują również m.in. zwiększenie liczby łóżek w istniejących oddziałach psychogeriatrycznych, wyodrębnienie w poradniach zdrowia psychicznego części zajmujących się wyłącznie osobami w wieku 65+, a także oparcie systemu wsparcia na mobilnych zespołach, które będą świadczyły usługi lecznicze, opiekuńcze, rehabilitacyjne w domu – co jest tańsze niż leczenie w warunkach stacjonarnych lepsze dla pacjenta.
Reklama
Obecnie według Narodowego Funduszu Zdrowia 70 podmiotów ma zakontraktowane świadczenia psychiatryczne dla osób starszych – dzienne oraz stacjonarne. Na ten cel NFZ przeznaczył w zeszłym roku 60 mln zł. Fundusz zapewnia, że kolejek do nich nie ma, czas oczekiwania to kilka dni, choć przyznaje, że jeśli chodzi o liczbę łóżek „jest konieczność pewnej alokacji”.
Główne problemy psychiatryczne seniorów to stany otępienne i depresyjne. Ze statystyk resortu wynika, że co piąta osoba w podeszłym wieku ma zaburzenia świadomości, przede wszystkim wynikające z odwodnienia, nierozpoznanych i nieleczonych chorób infekcyjnych. Otępienia dotyczą ok. 10 proc. osób z grupy 65+. Jednak, jak podkreśla wiceminister Szczurek-Żelazko, każda choroba może zwiększyć ryzyko zaburzeń psychicznych. Tymczasem 80 proc. osób w wieku podeszłym ma jedną lub więcej (średnio trzy) choroby somatyczne (dolegliwości fizyczne).

Reklama
Zdaniem prof. Jacka Wciórki z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, który prowadzi Mokotowskie Centrum Zdrowia Psychicznego, wielu pacjentów, którzy trafiają do lecznictwa psychiatrycznego, nie powinno się tam znaleźć – to pomyłki albo złe rozpoznania. Nie mają bowiem chorób psychicznych, a ich stan jest właśnie następstwem zmian somatycznych. Trzeba ich leczyć kompleksowo.
Potwierdza to konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii prof. Tomasz Kostka. Podkreśla, że większość starszych pacjentów ma wielochorobowość i wszystkie ich problemy należy rozpatrywać łącznie. Jeśli pójdziemy w kierunku bardzo specjalistycznych poradni, żaden system tego nie udźwignie. Jego zdaniem zmianę podejścia wymusi na nas demografia. Wskazał w tym kontekście Francję, która przygotowuje właśnie reformę systemu opieki zdrowotnej. Jego częścią mają być tzw. szpitale najbliżej pacjenta – pierwszego kontaktu. Miałyby być w nich tylko trzy oddziały: interna, geriatria i rehabilitacja. To jego zdaniem nieuchronny kierunek dla całej Europy.