- RSV u seniorów długo był ignorowany. Dlaczego ten wirus tak późno trafił na radar lekarzy
- Dlaczego RSV jest szczególnie groźny po 60. roku życia i co dzieje się w organizmie seniora
- RSV to nie grypa. U seniorów ta infekcja bywa znacznie bardziej podstępna
- Dlaczego na RSV nie ma „tabletki” i co to oznacza dla chorego seniora
- Szczepienia przeciw RSV u seniorów – kto może zaszczepić się bezpłatnie i od kiedy
Lekarze od lat alarmują, że RSV, czyli Syncytialny Wirus Oddechowy, nie jest wyłącznie chorobą dzieci. U osób po 60. roku życia bywa jednym z najpoważniejszych zagrożeń infekcyjnych sezonu jesienno-zimowego.
RSV u seniorów długo był ignorowany. Dlaczego ten wirus tak późno trafił na radar lekarzy
Przez lata RSV funkcjonował w świadomości społecznej jako wirus groźny głównie dla niemowląt. To właśnie u najmłodszych kojarzono go z zapaleniem oskrzelików i ciężkim przebiegiem infekcji. Problem polega na tym, że u dorosłych – a szczególnie u seniorów – RSV zachowuje się zupełnie inaczej.
– Wśród osób starszych RSV bardzo często przebiega jako skryte zapalenie płuc. Bez wysokiej gorączki, bez dramatycznych objawów, ale z dusznością, złym samopoczuciem i pogorszeniem wydolności organizmu – tłumaczy prof. Ernest Kuchar, specjalista pediatra i chorób zakaźnych.
To właśnie ta „skrytość” sprawia, że wirus bywa lekceważony. Senior nie trafia od razu do lekarza, nie łączy duszności z infekcją, a organizm – już obciążony chorobami przewlekłymi – zaczyna przegrywać.
Dlaczego RSV jest szczególnie groźny po 60. roku życia i co dzieje się w organizmie seniora
Wraz z wiekiem zmienia się nie tylko odporność, ale cały sposób reagowania organizmu na infekcje. Seniorzy rzadziej mają wysoką gorączkę, a ich objawy bywają niespecyficzne. Zamiast typowego „rozłożenia” pojawia się nagłe pogorszenie ogólnego stanu zdrowia.
Lekarze zwracają uwagę, że największym problemem nie jest sam wirus, lecz jego konsekwencje. RSV bardzo często:
- zaostrza choroby serca,
- pogarsza wydolność płuc,
- destabilizuje cukrzycę,
- prowadzi do hospitalizacji.
Po zakażeniu RSV ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych przez wiele miesięcy pozostaje wyższe. To nie kończy się wraz z ustąpieniem objawów infekcji – podkreśla prof. Kuchar.
Dla wielu seniorów zapalenie płuc wywołane RSV staje się punktem zwrotnym: osoba, która wcześniej funkcjonowała samodzielnie, po wyjściu ze szpitala już nie wraca do dawnej sprawności. Wymaga wsparcia i opieki rodziny lub ze strony instytucji.
RSV to nie grypa. U seniorów ta infekcja bywa znacznie bardziej podstępna
Choć objawy na początku mogą być podobne, RSV i grypa to zupełnie różne zagrożenia. Grypa kojarzy się z wysoką gorączką, nagłym początkiem i silnym osłabieniem. RSV u seniorów bywa znacznie bardziej podstępny.
U starszych pacjentów RSV często nie daje gwałtownych objawów. Zamiast tego obserwujemy duszność, przyspieszony oddech i zaostrzenie chorób współistniejących – mówi prof. Kuchar.
To właśnie dlatego infekcja bywa mylona z niewydolnością serca czy „pogorszeniem wieku”. Tymczasem prawdziwym winowajcą jest wirus, który niepostrzeżenie atakuje dolne drogi oddechowe.
Dlaczego na RSV nie ma „tabletki” i co to oznacza dla chorego seniora
W przypadku RSV lekarze nie mają do dyspozycji leków, które zatrzymałyby namnażanie wirusa. Nie istnieje „tabletka na RSV”, która skróciłaby chorobę lub zapobiegła powikłaniom.
– W zasadzie w przypadku większości wirusów nie mamy leczenia przyczynowego. Istnieją leki na opryszczkę, ospę wietrzną, na zakażenie HIV, grypę, ale na RSV nie mamy leków, które hamowałyby replikację wirusa. Możemy leczyć wyłącznie objawy: obniżać gorączkę, poprawiać komfort oddychania. To nie jest leczenie choroby, tylko łagodzenie jej przebiegu – wyjaśnia prof. Kuchar.
W praktyce oznacza to, że organizm seniora zostaje sam na sam z infekcją, a jego zdolność do obrony jest już ograniczona przez wiek i choroby przewlekłe. Jeśli dochodzi do zapalenia płuc, leczenie często wymaga hospitalizacji, tlenoterapii, a czasem długiej rehabilitacji. Dlatego wciąż najlepszym sposobem walki z RSV pozostają szczepienia, które zmniejszają ryzyko ciężkiego przebiegu choroby.
Szczepienia przeciw RSV u seniorów – kto może zaszczepić się bezpłatnie i od kiedy
W ostatnich latach profilaktyka RSV u osób starszych przestała być tematem teoretycznym. Od 1 października 2025 r. szczepienie przeciw RSV jest w Polsce refundowane – osoby po 65. roku życia mogą zaszczepić się bezpłatnie, natomiast seniorzy w wieku 60–64 lata mają szczepienie z 50-procentową refundacją. To istotna zmiana, bo mówimy o jedynej dostępnej formie ochrony przed ciężkim przebiegiem tej choroby.
Szczepienie jest jednorazowe i zalecane szczególnie przed sezonem jesienno-zimowym, kiedy RSV krąży najintensywniej. W przypadku seniorów ma ono znaczenie nie tylko dla zmniejszenia ryzyka samej infekcji, ale przede wszystkim dla ograniczenia hospitalizacji i utraty samodzielności po chorobie.
Zima, wnuki i zamknięte pomieszczenia. Dlaczego RSV tak łatwo trafia do seniorów
RSV najczęściej krąży od późnej jesieni do wczesnej wiosny. To dokładnie ten czas, kiedy seniorzy częściej przebywają w zamkniętych pomieszczeniach, spotykają się z rodziną i mają kontakt z wnukami wracającymi z przedszkoli i szkół. Dzieci przechodzą RSV zwykle łagodnie. Dla dziadków ta sama infekcja może jednak oznaczać tygodnie choroby i miesiące dochodzenia do siebie.
– U jednego pacjenta RSV skończy się katarem, u drugiego ciężkim zapaleniem płuc, a ktoś inny może tej choroby nie przeżyć” – mówi prof. Kuchar.
Lekarze coraz częściej mówią o profilaktyce. Stawką jest samodzielność seniorów
Zmiany demograficzne sprawiają, że osób starszych jest coraz więcej, a infekcje dróg oddechowych stają się jednym z głównych powodów hospitalizacji. RSV przestał być marginalnym problemem.
Dziś zajmujemy się tymi chorobami, które są największym obciążeniem dla seniorów. Zapalenie płuc to nie jest choroba, którą zawsze da się po prostu "wyleżeć" – podkreśla ekspert.
W tym kontekście profilaktyka przestaje być dodatkiem, a staje się elementem dbania o samodzielność i jakość życia w starszym wieku.