Grypa, przez lata bagatelizowana jako „mocniejsze przeziębienie”, wróciła w wersji, która potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych lekarzy rodzinnych. Wariant K zmienia sposób, w jaki choroba się zaczyna, jak wygląda jej przebieg i jak szybko potrafi wyłączyć człowieka z normalnego funkcjonowania.

Wariant K grypy w Polsce: dziesiątki tysięcy chorych tygodniowo

Według najnowszych danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego obecny sezon grypowy jest jednym z najbardziej dynamicznych w ostatnich latach. Od początku sezonu odnotowano około 550 zgonów związanych z grypą oraz ponad 13 tysięcy hospitalizacji. Liczba nowych rozpoznań sięga nawet 50 tysięcy tygodniowo, podczas gdy jeszcze w listopadzie było ich kilkukrotnie mniej.

Lekarze zwracają uwagę nie tylko na skalę, ale też na tempo narastania fali zachorowań. Gabinety POZ i izby przyjęć w wielu regionach pracują na granicy wydolności, a luty zapowiada się jako moment kulminacyjny.

Skąd wziął się wariant K grypy i dlaczego uderzył teraz

Wariant K to podtyp wirusa grypy typu A – H3N2, określany przez wirusologów jako subklad K. Choć sam wirus jest znany od lat, ta konkretna linia mutacyjna nie dominowała w ostatnich sezonach. Efekt? Słabsza odporność populacyjna, bo organizmy wielu osób „nie pamiętają” tego wariantu.

Według analiz międzynarodowych subklad K stał się globalnie dominujący jesienią i odpowiada dziś za większość zakażeń w Europie i Ameryce Północnej. Dodatkowym problemem okazało się niedopasowanie szczepionki sezonowej – wariant wyłonił się już po tym, jak ustalono skład preparatów na sezon 2025/26. To nie oznacza, że szczepienia nie działają, ale ich skuteczność w zapobieganiu samemu zakażeniu może być niższa niż zwykle.

Objawy wariantu K nie wyglądają jak grypa. Jelita, migreny i „mgła w głowie”

Choroba potrafi zacząć się klasycznie – nagle, z wysoką gorączką i bólem mięśni. Problem w tym, że bardzo często na tym się nie kończy. Coraz więcej pacjentów zgłasza symptomy, które kojarzą raczej z jelitówką, migreną albo ciężkim przemęczeniem. Najczęściej opisywane nietypowe objawy to:

  • silne bóle brzucha, nudności, wymioty lub biegunka,
  • intensywny ból głowy, światłowstręt i ból przy poruszaniu gałkami ocznymi,
  • skrajne osłabienie i „mgła w głowie”,
  • brak kaszlu i kataru w pierwszych dniach choroby.

To właśnie te objawy sprawiają, że część chorych opóźnia wizytę u lekarza, sądząc, że to zatrucie pokarmowe albo chwilowa niedyspozycja.

Wysoka gorączka do 40 stopni i bóle całego ciała

Nietypowy obraz kliniczny nie oznacza, że klasyczna grypa zniknęła. Wariant K nadal bardzo często powoduje:

  • gorączkę sięgającą 39–40 stopni,
  • silne bóle mięśni i stawów,
  • dreszcze i uczucie „łamania w kościach”,
  • suchy, męczący kaszel,
  • ogromne zmęczenie, które potrafi utrzymywać się tygodniami.

Lekarze opisują pacjentów jako „szaro-czerwonych, obolałych, wyczerpanych”, którzy już od progu gabinetu wyglądają na ciężko chorych.

Początek zakażenia grypą K jest nagły. Tak wygląda pierwsze 48 godzin i dalszy przebieg

Początek bywa gwałtowny. Wielu chorych mówi o nagłym „ścięciu z nóg” – rano są w miarę sprawni, a kilka godzin później nie są w stanie wstać z łóżka. Wysoka gorączka pojawia się szybko i często słabo reaguje na standardowe leki przeciwgorączkowe.

Ostra faza choroby trwa zwykle 5–7 dni, ale osłabienie, kaszel czy problemy z koncentracją mogą utrzymywać się znacznie dłużej. U części pacjentów – zwłaszcza seniorów i osób z chorobami przewlekłymi – grypa prowadzi do powikłań wymagających hospitalizacji.

Jak leczyć grypę wariantu K. Leki przeciwwirusowe działają tylko na początku

Wariant K nie zmienia podstawowej zasady leczenia grypy: najważniejszy jest czas. Leki przeciwwirusowe z grupy inhibitorów neuraminidazy, zawierające oseltamiwir, działają najlepiej, gdy zostaną wdrożone w ciągu pierwszych 48 godzin od pojawienia się objawów. Dlatego lekarze podkreślają, że nie warto „przechodzić grypy na nogach”. Poza lekami przeciwwirusowymi stosuje się leczenie objawowe:

  • leki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe,
  • intensywne nawadnianie, zwłaszcza przy objawach jelitowych,
  • odpoczynek i izolację, by nie zakażać innych.

Coraz częściej zaleca się też profilaktyczne leczenie domowników osób ciężko chorych, jeśli znajdują się w grupach ryzyka.

Tych objawów nie wolno ignorować. Kiedy grypa wariantu K wymaga pilnej pomocy

Lekarze ostrzegają, że są objawy, których nie wolno ignorować. Należą do nich:

  • duszność i narastające problemy z oddychaniem,
  • utrzymująca się bardzo wysoka gorączka,
  • uporczywe wymioty i objawy odwodnienia,
  • zaburzenia świadomości lub silne osłabienie.

To sygnały, że grypa przestaje być chorobą „do przeleżenia w domu”.

Czy szczepienie przeciw grypie ma jeszcze sens? Lekarze odpowiadają wprost

Specjaliści odpowiadają jednoznacznie: tak. Nawet jeśli szczepionka jest gorzej dopasowana do dominującego wariantu, wciąż zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu i zgonu. Szczepienia są nadal dostępne, a dla seniorów i kobiet w ciąży – bezpłatne.