statystyki

Fundusz pekaesowy. Kto i kiedy ma szansę na wsparcie

autor: Dr Jędrzej Klatka07.08.2019, 07:36; Aktualizacja: 07.08.2019, 10:15
Odmowa przyznania dopłaty powinna mieć formę decyzji administracyjnej wojewody, od której przysługuje odwołanie do ministra infrastruktury, a w dalszej kolejności – skarga do sądu administracyjnego.

Odmowa przyznania dopłaty powinna mieć formę decyzji administracyjnej wojewody, od której przysługuje odwołanie do ministra infrastruktury, a w dalszej kolejności – skarga do sądu administracyjnego.źródło: ShutterStock

Ustawa o funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej (zwana dalej ustawą pekaesową) została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 2019 r. pod poz. 1123 i weszła w życie 18 lipca 2019 r. Reguluje ona utworzenie i funkcjonowanie funduszu oraz zasady dofinansowania z jego środków organizatorów publicznego autobusowego transportu zbiorowego, którzy utworzą nowe linie autobusowe niebędące komunikacją miejską. Kilka dni temu został też zatwierdzony plan finansowy funduszu na 2019 r. Na tej podstawie między województwa podzielono tegoroczną pulę środków. W tym roku do wzięcia jest łącznie 300 mln zł. Najwięcej otrzymają województwa: podlaskie, lubelskie i warmińsko-mazurskie.

Ustawa ma rozwiązać problem białych plam, czyli obszarów, na których nic nie jeździ, bo nierentowne połączenia autobusowe lub kolejowe zostały zlikwidowane. Niestety obszar tych białych plam się powiększa, co powstrzymuje rozwój gospodarczy terenów, które w żaden sposób nie są skomunikowane. Nie każdy przecież ma własny samochód, a rowerem nie da się dojechać na większą odległość – zwłaszcza jesienią i zimą. Ustawa o publicznym transporcie zbiorowym (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2016 ze zm.) przewiduje co prawda, że zadaniem gminy jest zorganizowanie i sfinansowanie przewozów gminnych, starostw – przewozów powiatowych, a województwa – przewozów regionalnych. 

Ale jednocześnie z żadnego przepisu nie wynika, w jakim minimalnym zakresie JST mają te przewozy utrzymywać. A skoro ustawowy obowiązek nie został skonkretyzowany, to nawet niezorganizowanie żadnego przewozu nie wywołuje dla nich negatywnych konsekwencji. Dlatego też inicjatywa rozwiązania problemu białych plam jest słuszna. Tylko są wątpliwości, czy ten cel dzięki zastosowaniu instrumentów przewidzianych w ustawie pekaesowej będzie możliwy do osiągnięcia.

podstawowe pojęcia

Przewóz – co do zasady zawsze odpłatny

Zgodnie z art. 774 kodeksu cywilnego (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1145) przez umowę przewozu przewoźnik zobowiązuje się w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa do przewiezienia za wynagrodzeniem osób lub rzeczy. Podobnie definiuje to prawo przewozowe (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1983 ze zm.), które w art. 1 ust. 1 mówi, że „ustawa reguluje przewóz osób i rzeczy, wykonywany odpłatnie na podstawie umowy, przez uprawnionych do tego przewoźników, z wyjątkiem transportu morskiego, lotniczego i konnego”. Przewóz jest więc umową odpłatną. Jednak należy zauważyć, że zgodnie z art. 1 ust. 2 w drodze wyjątku przepisy tej ustawy można stosować również dla przewozów nieodpłatnych wykonywanych przez przewoźnika. To rozciągnięcie stosowania tych przepisów do przewozu nieodpłatnego działa wyłącznie na gruncie prawa przewozowego. Ustęp 2 wprowadzający ten wyjątek zarazem potwierdza, że co do zasady z przewozem mamy do czynienia wówczas, gdy pasażer płaci za usługę. Ustawa pekaesowa nie zawiera takiego wyjątku, co wskazuje, że dofinansowywanie nieodpłatnych przewozów nie jest możliwe.

Przewóz autobusowy – ustawowej definicji brak

Ani ustawa pekaesowa, ani ustawa z 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym (t.j. Dz.U. 2018 r. poz. 2016 ze zm.; dalej ptz) nie objaśniają pojęcia „przewóz autobusowy”. Należy więc przyjąć za słownikiem języka polskiego, że przewóz autobusowy to przewóz wykonywany autobusem, czyli pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu więcej niż dziewięciu osób, łącznie z kierowcą (art. 2 pkt 41 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym; tj. Dz.U. z 2018 r. poz. 1990 ze zm.). Należy więc się zastanowić, czy zgodnie z ustawą pekaesową możliwe jest dofinansowywanie przewozów wykonywanych mikrobusem, czyli pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu ośmiu pasażerów albo jeszcze mniejszej ich liczby. Wydaje się, że nie. Dofinansowane mogą być przewozy wykonywane pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu 10 osób łącznie z kierowcą, czyli pasażerów musi być co najmniej dziewięciu.

O charakterze użyteczności publicznej – kłopotliwe odesłanie


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • im to wisi i powiewa !(2019-08-09 06:13) Zgłoś naruszenie 40

    ogólnie rzecz biorąc , wątpię czy naszym samorządom zechce się chcieć, skoro praktycznie nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.

    Odpowiedz
  • gdzie ci eksperci . . . . ?(2019-08-09 06:24) Zgłoś naruszenie 40

    trudno zgodzić się , że napisano coś nagle, szybko i na kolanie, skoro projekt przywracania autobusów został ogłoszony przez Prezesa, jak dobrze pamiętam, już chyba pod koniec lutego, a prace nad ustawą o ptz. trwają już prawie 4 lata, więc rodzi się pytanie : ile czasu potrzebowaliby polscy fachowcy na napisanie normalnych przepisów, które pod tym względem, w cywilizowanych krajach świetnie funkcjonują już od wielu lat ?

    Odpowiedz
  • spoko(2019-08-09 20:16) Zgłoś naruszenie 00

    gdyby mój pracownik przez 4 lata nie napisał sensownego projektu naprawy ustawy , to chyba szlag by mnie trafił.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie