Wniosek o wyłączenie sędziego Dariusza Łubowskiego

„W uzasadnieniu prokurator wskazał na szereg okoliczności uzasadniających wątpliwość co do bezstronności sędziego Dariusza Łubowskiego” - przekazał rzecznik PK.

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie informował, że wniosek o wydanie ENA w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości wobec byłego szefa MS, posła PiS Zbigniewa Ziobry trafił do referatu sędziego Łubowskiego. Jeszcze w środę wieczorem szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek mówił, że liczy na to, iż prokuratura będzie wnosić o wyłączenie sędziego Łubowskiego od rozpoznania sprawy wniosku o ENA wobec Ziobry.

W czwartek prok. Nowak przekazał PAP, że prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie wniosek o wyłączenie Łubowskiego wobec „zachodzących okoliczności mogących wywoływać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w tej sprawie”.

Rzecznik PK przypomniał, że sędzia Łubowski m.in. orzekał w sprawie „ściśle powiązanej, analogicznej procesowo, dotyczącej europejskiego nakazu aresztowania” wobec b. wiceministra sprawiedliwości, posła PiS Marcina Romanowskiego i w grudniu ub.r. uchylił ENA, „pomimo tego, iż wcześniej, w tych samych okolicznościach i wobec tej samej osoby, wydał ENA (...) - a więc uznawał, iż istnieją podstawy do wydania ENA wobec podejrzanego objętego azylem politycznym”.

Uzasadnienie decyzji i zarzuty o polityczny charakter ocen

„W uzasadnieniu postanowienia o uchyleniu ENA znalazło się, zdaniem prokuratora, szereg twierdzeń i ocen nacechowanych politycznie” - zaznaczył rzecznik PK odnosząc się do decyzji z 19 grudnia ub.r. uchylającej ENA wobec Romanowskiego.

Gdy w grudniu 2025 r. decyzją sędziego Łubowskiego sąd uchylił ENA wobec Romanowskiego wydany w ramach śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości, minister Żurek powiedział, że zadziwia argumentacja zawarta w uzasadnieniu tej decyzji, a w szczególności „tezy o rzekomym łamaniu przez władzę wykonawczą praw człowieka, wolności obywatelskich oraz porządku konstytucyjnego”. „Pada tam nawet stwierdzenie, że obecną sytuację w Polsce można określić mianem »kryptodyktatury«, co jest całkowicie niemerytoryczne i nieakceptowalne” – powiedział wtedy szef MS.

Jak przypomniał w czwartek prok. Nowak „w tamtej decyzji sędzia Łubowski wskazał, iż skoro Państwo Węgierskie uznało, że Marcin Romanowski jest w RP prześladowany z przyczyn politycznych, to ocenę tę należy traktować jako dokonaną w dobrej wierze i ją w pełni respektować”. „Podobną ocenę o charakterze politycznym, nieznajdującą żadnych podstaw w materiale dowodowym, sędzia może przedstawić wobec znajdującego się w podobnej sytuacji podejrzanego Zbigniewa Ziobro” - wskazał rzecznik PK.

Sprawa Funduszu Sprawiedliwości i dalsze decyzje sądu

Dodał, że fakt istnienia przesłanek do wyłączenia sędziego Łubowskiego z uwagi na brak bezstronności warszawski sąd okręgowy potwierdził 12 stycznia br. uwzględniając wniosek o jego wyłączenie od ponownego wniosku o ENA wobec Romanowskiego. W uzasadnieniu tamtego postanowienia - jak zwrócił uwagę rzecznik PK - sąd wskazał m.in., iż sędzia Łubowski „dając wyraz swoim poglądom politycznym, staje się sędzią podejrzanym o stronniczość, jeżeli jego poglądy lub, co więcej, uprzedzenia rzutują lub mogą rzutować na jego stosunek do jednej ze stron postępowania”.

Przed tygodniem w Krajowej Radzie Sądownictwa odbyło się wysłuchanie sędziego Łubowskiego, który - jak podawała KRS - zapoznawał Radę z „nieprawidłowościami w Sądzie Okręgowym w Warszawie” w powiązaniu ze sprawą śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości.

Łubowski powiedział wówczas m.in. że w sierpniu 2025 r. zadzwonił na jego telefon służbowy jeden z referentów w sprawie, prok. Dariusz Ślepokura, który „powiedział, że oni nie wiedzą co z tym zrobić” i razem z prok. Piotrem Woźniakiem (kierującym śledztwem ws FS) chcieliby do niego przyjść i „podyskutować, żeby było dobrze”. Jak dodał, uznał to „za próbę ustawiania tej sprawy”, odmówił prokuratorom i o zdarzeniu poinformował swoją bezpośrednią przełożoną.

Prok. Woźniak dzień później informował, że sprawa dotyczyła drugiego wniosku o ENA wobec tej samej osoby w tej samej sprawie, a sędzia Łubowski występował w tamtym momencie jako kierownik sekcji ds. międzynarodowych warszawskiego sądu okręgowego i w związku z tym to on decydował, czy taki wniosek przyjmie, czy nie. - Chcieliśmy po prostu ustalić, czy powinniśmy ten wniosek nazwać – jako wniosek nowy, czy też wniosek o rozszerzenie ENA – powiedział prok. Woźniak wyjaśniając kwestię telefonu do sędziego.

Według rzecznika PK, „również część wypowiedzi sędziego podczas posiedzenia KRS może być odbierana jako mająca charakter polityczny, zwłaszcza że stanowi powielenie twierdzeń podnoszonych przez polityków oraz środowisko związane z podejrzanym Zbigniewem Ziobrą”. „Z całą pewnością wypowiedzi te mogą w odbiorze zewnętrznym wywoływać wrażenie braku bezstronności sędziego oraz jego zaangażowania w bieżący spór polityczny, co z kolei może stanowić przesłankę do wyłączenia sędziego” - dodał prok. Nowak przedstawiając kolejny z argumentów wniosku o wyłączenie sędziego Łubowskiego ze sprawy wniosku o ENA wobec Ziobry.

We wtorek przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka opublikowała zdjęcie pisma prezes Sądu Okręgowego w Warszawie Beaty Najjar do sędziego Łubowskiego o odwołaniu go z funkcji kierownika sekcji ds międzynarodowych. Jego następcą - jak napisała przewodnicząca KRS - został sędzia Tomasz Grochowicz.

Minister Żurek pytany o przyczyny odwołania Łubowskiego z funkcji kierownika sekcji, stwierdził, że wynika ono „z problemów organizacyjnych”, a decyzja wiązała się z trudnościami funkcjonowania jednoosobowej sekcji, a nie z treścią orzeczeń sędziego.

Marcin Jabłoński (PAP)

mja/ mok/