Radni określą, kiedy usunięcie drzewa lub krzewu wymaga zezwolenia. Zadecydują też, kiedy trzeba będzie za nie zapłacić oraz komu będzie groziła kara za np. nielegalną wycinkę. Tak zakłada projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, który zaproponowało Ministerstwo Środowiska.
Obecnie do wycięcia drzewa niezbędne jest zezwolenie wydawane przez gminę, o ile obwód pnia przekracza 25 cm. Wynika to bowiem z ustawy z 14 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz. 2015 r. poz. 1651 ze zm.). Opłaty za wyrąb czy wysokość kar są wskazane właśnie w tym akcie i są jednolite w całym kraju.
– Nie są w związku z tym dostosowane do uwarunkowań lokalnych, jak poziom pokrycia gmin roślinami, charakter gminy, poziom zanieczyszczenia środowiska, liczba mieszkańców i poziom ich zamożności – wskazuje w uzasadnieniu MŚ. Dzięki noweli rady gmin same określą przypadki, w których usunięcie drzewa będzie wymagało zezwolenia oraz kiedy i w jakiej wysokości będą za to opłaty. Lokalne władze ustalą też, kiedy właściciela będzie można zobowiązać do wykonania nasadzeń zastępczych lub nałożyć karę.