Zwiększenie udziału samorządów w dochodach z PIT oraz wprowadzenie subwencji ekologicznej dla gmin, na terenie których są obszary chronione - to główne założenia przygotowanego przez korporacje samorządowe obywatelskiego projektu noweli ustawy o dochodach samorządów.

Poprzez proponowane zmiany samorządy chcą "przywrócić równowagę finansową" swych budżetów zachwianą - ich zdaniem - na skutek licznych zmian ustawowych wprowadzonych przez władze centralne. Chodzi o to - mówią - że rząd z jednej stronny zmniejsza dochody własne gmin, powiatów i województw, a z drugiej - obciąża władze lokalne nowymi zadaniami bez przekazywania na nie pieniędzy.

Na zebranie 100 tys. podpisów pod projektem - co umożliwi złożenie go w Sejmie - samorządowcy mają czas do 5 października. Zapewniają, że zbiorą ich znacznie więcej.

Prezes Związku Miast Polskich, prezydent Poznania Ryszard Grobelny podkreślił na piątkowej konferencji prasowej w Warszawie, że samorządowcy nie walczą o dodatkowe pieniądze, ale o uzupełnienie ubytków, które powstały w budżetach samorządów na skutek "nieprzemyślanych" zmian ustawowych.

"Szacujemy, że na zadania, które nałożono w ostatnim czasie na samorządy, powinno być przeznaczone o co najmniej 8 mld zł więcej niż dzisiaj się przeznacza" - powiedział. Zaznaczył jednocześnie, że "gra toczy się o dużo większą stawkę niż o 8 mld zł, chodzi bowiem o tempo rozwoju Polski i możliwość wykorzystania kolejnych funduszy unijnych".

Aby - jak mówił Grobelny - przywrócić samorządom równowagę finansową, korporacje samorządowe chcą zwiększonego udziału w dochodach z podatku CIT. Proponują, by w przypadku gmin zwiększyć go z 39,34 proc. do 48,78 proc., w przypadku powiatów z 10,25 proc. do 13,03 proc., a w przypadku województw z 1,6 proc. do 2,3 proc.

Samorządowcy postulują ponadto wprowadzenie nowej, ekologicznej subwencji ogólnej dla gmin, na terenie których znajdują się prawnie chronione obiekty lub obszary o szczególnych walorach przyrodniczych. Jak argumentują, obecność takich obszarów ogranicza gminom możliwości rozwoju, ponieważ uniemożliwia prowadzenie inwestycji.

W projekcie zaproponowano także przywrócenie usuniętej w 2004 r. zasady rekompensowania samorządom ubytków w dochodach spowodowanych zmianami prawa. Samorządowcy podkreślają, że zasada mówiąca, iż jednostki samorządu terytorialnego powinny mieć zapewniony udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań, zapisana jest w konstytucji.

"Chcemy świadomego i zrównoważonego prawodawstwa. Celem tej akcji jest również pokazanie ustawodawcy, jakie błędy robi w procesach legislacyjnych. To prawda, że dobrą rzeczą jest wprowadzanie nowych reguł opieki nad dziećmi w zakresie pieczy zastępczej, ale nie można tych reguł wprowadzać, jeśli się na to nie przeznacza pieniędzy, bo jak nie ma pieniędzy, to nowy pomysł jest fikcją" - powiedział Grobelny.

Jak zaznaczył, w latach 2005-2011 zmniejszono dochody własne samorządów, jednocześnie zwiększono liczbę zadań przekazywanych samorządom. Według prezydenta Poznania szczególnie negatywny skutek dla finansów samorządów miały wprowadzone w 2006 i 2007 roku zmiany w systemie podatku PIT, m.in. wprowadzenie dwustopniowej w miejsce trzystopniowej skali podatkowej oraz wprowadzenie ulgi prorodzinnej. "Tylko te dwie zmiany to dla samorządów strata dochodów wynosząca rocznie 6,8 mld zł" - powiedział.

Grobelny przekonywał, że ubytek dochodów samorządów ma negatywny wpływ na rozwój Polski, ponieważ to właśnie samorządy są głównym inwestorem w kraju. Jak powiedział, tylko w latach 2008-11 samorządy wydawały na inwestycje do 44 mld zł rocznie, podczas gdy z budżetu centralnego przeznaczano na ten cel blisko trzy razy mniej środków - ok. 15 mld zł rocznie.

Według prezydenta Poznania istnieje jednak realna groźna, że na skutek nieprzemyślanych działań legislacyjnych rządu i parlamentu w 2015 r. inwestycje samorządów spadną do ok. 19 mld zł. "Nie chcielibyśmy, żeby tym okresem skoku cywilizacyjnego były tylko lata 2004-2012; chcielibyśmy, żeby kolejne lata 2013-2020 także były okresem silnego rozwoju. Dlatego zależy nam na uzyskaniu poparcia każdego mieszkańca Polski" - powiedział Grobelny.

Szef Biura Związku Miast Polskich Andrzej Porawski podkreślił, że projekt jest inicjatywą wszystkich korporacji samorządowych. "Wszystkie samorządy lokalne ją wspierają, wszystkie się w nią angażują" - powiedział. Na konferencji byli obecni przedstawiciele: Związku Miast Polskich, Związku Miasteczek Polskich, Związku Gmin Wiejskich oraz Związku Powiatów Polskich.

"Doszliśmy wspólnie do wniosku, że dłużej tak nie można trwać, że nie może być takiej sytuacji, że rząd przekazuje nam zadania niedofinansowane, udaje, że je dofinansowuje, a musimy przed obywatelami odpowiadać za rzeczywistość" - podkreślił prezes Związku Gmin Wiejskich Mariusz Poznański.

Zawiadomienie o utworzeniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej trafiło do marszałek Sejmu Ewy Kopacz 5 lipca. Od tamtej pory - jak informują autorzy projektu - w ramach akcja zbierania podpisów, która przebiega pod nazwą "Stawka większa niż 8 mld", udało się zebrać około 20 tys. podpisów.