Trwają prace nad projektem ustawy o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, który MKiŚ opublikował pod koniec października ubiegłego roku. A w zasadzie nad jego nową wersją. W odpowiedzi na pytania DGP resort klimatu wskazuje, że do projektu wpłynęło ponad 1,7 tys. uwag. Już dziś wiadomo, że część zaproponowanych rozwiązań zostanie zmieniona, również po intensywnych konsultacjach ze stroną samorządową.

Co z nowymi zwolnieniami z opłat za odpady?

Od lat przedstawiciele gmin alarmują, że część mieszkańców unika uiszczania opłat za odpady – np. zatajając w deklaracjach śmieciowych prawdziwą liczbę osób w gospodarstwie domowym. Samorządom brakuje narzędzi do ich weryfikacji. Według danych regionalnych izb obrachunkowych zaległości w opłatach w 2024 r. w skali kraju sięgnęły już ponad 940 mln zł.

Stąd też kontrowersje wśród samorządowców wzbudziła propozycja wprowadzenia do przepisów kolejnych fakultatywnych ulg w opłatach. Przypomnijmy, że rada gminy miałaby możliwość zwolnienia w całości lub w części z opłat osoby starsze czy niepełnosprawne. Z kolei wójt (burmistrz, prezydent miasta) mógłby podjąć taką decyzję w przypadku osób w trudnej sytuacji życiowej lub materialnej (np. w obliczu zdarzeń losowych, jak pożar czy powódź).

System gospodarki odpadami powinien się bilansować. Wprowadzanie ustawowych zwolnień bez jednoczesnego zapewnienia źródeł finansowania oznacza w praktyce przerzucenie kosztów na pozostałych mieszkańców albo konieczność dopłat z budżetu gminy – ocenia Olga Goitowska, prezes Gdańskich Wodociągów i przewodnicząca zespołu ds. odpadów komunalnych Unii Metropolii Polskich.

Za wszystkie ulgi i tak zapłacą mieszkańcy, a ich weryfikacja i tryb przyznawania będą nieczytelne – dodaje Piotr Szewczyk, prezes zarządu Rady RIPOK – Związku Pracodawców. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele gmin i MKiŚ chce pójść w kierunku pozostawienia tych kwestii w gestii pomocy społecznej.

„MKiŚ uwzględnia głosy jednostek samorządu terytorialnego wskazujące, że kwestie ulg i zwolnień dla osób starszych, osób z niepełnosprawnościami oraz osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej powinny – dla zachowania spójności systemu prawnego – pozostawać w ramach przepisów dotyczących pomocy społecznej” – czytamy w stanowisku resortu klimatu. Teraz trwa analiza wpływu takich ulg na stabilność systemów gminnych i planowane są w tym zakresie korekty projektowanych przepisów.

– Bardzo cieszą sygnały ze strony Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotyczące wycofania się z błędnych propozycji. Gminy chcąc prowadzić politykę senioralną czy prospołeczną, mają szereg innych rozwiązań, które nie powinny być mieszane z tymi stricte odpadowymi – komentuje Maciej Kiełbus, partner zarządzający w Ziemski & Partners Kancelaria Prawna Kostrzewska, Kołodziejczak i Wspólnicy w Poznaniu, reprezentujący w rozmowach z MKiŚ stronę samorządową.

Tworzenie PSZOK-ów bardziej elastyczne

Jednym z celów, jakie stawia sobie resort klimatu, jest zwiększenie dostępności dla mieszkańców gmin punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych (PSZOK). Stąd też propozycja usztywnienia zasad ich tworzenia w większych samorządach. W gminach liczących 50 tys. mieszkańców i więcej, jeden PSZOK miałby przypadać właśnie na 50 tys. osób lub powinien być dostępny w promieniu 5 km (samodzielnie, wspólnie z inną gminą lub gminami lub ze związkiem metropolitalnym). W mniejszych gminach o lokalizacji PSZOK miałyby decydować lokalne uwarunkowania. W tym kontekście zaczęły padać pytania m.in. o źródła finansowania dla tworzenia nowych punktów. Eksperci podkreślają również, że dostępność PSZOK można zwiększyć innymi metodami.

Zamiast przymusu administracyjnego i wydumanych wskaźników lepszym rozwiązaniem jest preferowanie gmin mających odpowiednią liczbę dostępnych dla mieszkańców PSZOK. To nie odległość w kilometrach i wielkość obsługiwanej populacji determinuje dostępność. Ważna jest organizacja pracy, czas pracy i odpowiednia lokalizacja – uważa Piotr Szewczyk.

System gospodarowania odpadami komunalnymi musi być jak garnitur szyty na miarę – uwzględniać specyfikę każdej z blisko 2,5 tys. gmin. W tym zakresie nie ma rozwiązań uniwersalnych – dodaje Maciej Kiełbus. I tym razem resort klimatu deklaruje chęć zmiany projektowanych przepisów.

MKiŚ analizuje możliwość modyfikacji i uelastycznienia projektowanych przepisów dotyczących PSZOK-ów. Intencją Ministerstwa jest realizacja celów Krajowego Planu Gospodarki Odpadami 2028 oraz wzrost poziomów przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych m.in. poprzez zapewnienie dostępności usług dla mieszkańców przy jednoczesnym ograniczaniu nadmiernych obciążeń organizacyjnych i finansowych po stronie samorządów” – deklarują urzędnicy.

Obawa o odpady komunalne w lasach

Największe obawy wzbudziło jednak wprowadzenie nowej metody obliczania opłat za odpady. Ma ona iść w kierunku zasady „płać za to, co wyrzucasz”. Dlatego jej część byłaby uzależniona od ilości wyrzucanych odpadów.

– Ten temat już przerabialiśmy i nie było to korzystne dla środowiska, a odpady nawet przy minimalnych różnicach w cenie lądowały w lasach, polach i w innych okolicznościach przyrody – podkreśla Piotr Szewczyk. MKiŚ zapewnia jednak, że opłata, szczególnie jej stała część, będzie skonstruowana w taki sposób, aby nie zachęcać do omijania systemu. Samorządy podtrzymują jednak swoje stanowisko i oczekują wycofania się z tego pomysłu.

– Propozycje Ministerstwa prowadzą do częściowego powrotu do poprzedniego systemu i to na dodatek w sposób operacyjnie wadliwy – w oparciu o zaproponowaną metodę nie da się w żaden sposób złożyć deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi – podsumowuje Maciej Kiełbus.

Zbiórka odpadów komunalnych w Polsce
ikona lupy />
Zbiórka odpadów komunalnych w Polsce / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe