statystyki

Solska: Rolnicy wolą protestować, niż liczyć

autor: Joanna Solska02.03.2015, 07:46; Aktualizacja: 02.03.2015, 09:00

Dla rolników specjalizujących się w hodowli krów mlecznych – a więc również tych, którzy rozbili zielone miasteczko pod kancelarią premiera – miniony rok był nadzwyczaj udany.

Według wyliczeń Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich (za PortalSpożywczy.pl) rosyjskie embargo nie zrobiło producentom mleka krzywdy. Sprzedali za granicę artykułów mleczarskich za 1,8 mld euro, czyli aż o 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Eksport mleka w proszku wzrósł o 70 proc., świeżego zaś o 25 proc. Udało się bowiem znaleźć odbiorców na innych rynkach, głównie azjatyckich. Dlaczego wiec protestują, żądając dymisji Marka Sawickiego? Dlaczego uważają, że dzieje im się krzywda?

Głównie dlatego, że – jak się okazuje – nie udało im się przecwanić Unii, a na nadziei, że wykiwają Brukselę, opierały się ich kalkulacje. Żeby zarobić na eksporcie te 1,8 mld euro, trzeba było bowiem przekroczyć tzw. kwoty mleczne. To część Wspólnej Polityki Rolnej polegająca na tym, że każdy członek Wspólnoty zobowiązuje się, że odda na rynek tylko tyle mleka, ile dostał limitu. Ani litra więcej, ponieważ Bruksela za łamanie zasad karze finansowo. Tych limitów nikt Brukseli nie narzucał, domagali się ich sami rolnicy, także polscy. Chodziło im o to, żeby nie ryzykować nadprodukcji, która musiałaby oznaczać także spadek cen.

Ponieważ jednak światowy popyt na mleko rośnie, do czego walnie przyczyniają się Azjaci, europejskim farmerom kwoty zaczęły doskwierać. Nie pozwalały na światowej koniunkturze zarobić więcej. Dlatego od kwietnia 2015 r. limity przestają obowiązywać, o czym wiadomo było od dawna. Każdy będzie mógł produkować tyle mleka, na ile znajdzie klientów. Nasi rolnicy byli temu przeciwni, więc oficjalne stanowisko polskiego rządu też zniesieniu kwot było przeciwne. Większość krajów członkowskich opowiedziała się jednak za uwolnieniem rynku.


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane