Zasadniczo prawnik nie może odmówić pracodawcy zostania w pracy w godzinach nadliczbowych, wynika to bowiem wprost z istoty stosunku pracy, charakteryzującego się podporządkowaniem pracowniczym. A ponieważ wykonywanie poleceń przełożonego należy do podstawowych obowiązków pracownika>>, nieuzasadniona odmowa stanowi naruszenie obowiązków pracowniczych, za co zatrudniony może zostać ukarany karą porządkową, a w niektórych przypadkach może to również stanowić podstawę do rozwiązania stosunku pracy. Jakie kary może nałożyć pracodawca na pracownika, dowiesz się tutaj>>

Jednak pracodawca może zlecić podwładnemu godziny nadliczbowe tylko w szczególnych przypadkach, a mianowicie, gdy:

  • zachodzi konieczność prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowisk (na przykład powodzie, pożary, różnego typu katastrofy),
  • zachodzi konieczność usunięcia awarii - awarie maszyn i urządzeń, których nie można było przewidzieć,
  • jest to podyktowane szczególnymi potrzebami pracodawcy - Sąd Najwyższy w wyroku z 26 maja 2000 r. (I PKN 667/99) orzekł, ze chodzi o potrzeby specjalne, niecodzienne, odróżniające się od zwykłych potrzeb związanych z prowadzoną przez pracodawcę działalnością.

>>Czytaj też: 6 rzeczy, do których pracodawca może zmusić pracownika

Pracodawca może przy tym wydać tego typu polecenie w dowolny sposób, o ile jest ono przekazane wyraźnie i zrozumiale dla pracownika.

Kiedy pracownik może odmówić

Natomiast roczny limit godzin nadliczbowych - w przypadku szczególnych potrzeb pracodawcy - nie powinien przekroczyć 150 godzin w roku kalendarzowym. Pracodawca może w umowie o pracę, układzie zbiorowym lub regulaminie zwiększyć tą liczbę, wówczas jednak tygodniowy czas pracy łącznie z godzinami nadliczbowymi nie może przekraczać przeciętnie 48 godzin w tygodniowym okresie rozliczeniowym - maksymalnie może to więc być 416 dodatkowych godzin w ciągu w roku (zakładamy, że czas pracy nie przekracza 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym). Jeśli pracodawca przekroczy ten limit, pracownik może odmówić pracy w godzinach nadliczbowych, ponieważ takie polecenie pracodawcy jest bezprawne.

>>Czytaj też: Dyżur pod telefonem nie zawsze płatny. Zobacz, kiedy dostaniesz wynagrodzenie

Pracownik może również bezkarnie odmówić przełożonemu, jeśli warunki pracy nie odpowiadają przepisom bhp i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia. Całkowicie zakazane są przy tym nadgodziny na stanowiskach pracy, na których występują przekroczenia najwyższych dopuszczalnych stężeń i natężeń czynników szkodliwych dla zdrowia.

"Poza przypadkami wynikającymi bezpośrednio z przepisów pracownik może odmówić pracy w godzinach nadliczbowych gdy polecenie takie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, które w pracy powinny być respektowane. Odmowę taką będzie uzasadniał np. stan zdrowia pracownika uniemożliwiający świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych czy potrzeba odebrania dziecka z przedszkola przez matkę samotnie wychowującą dziecko" - tłumaczy Sebastian Kryczka, ekspert ds. prawa pracy. 

Zakaz pracy w godzinach nadliczbowych

Wykroczeniem przeciwko prawom pracownika jest także zlecenie godzin nadliczbowych osobie, która zalicza się do grupy chronionej. Praca w godzinach nadliczbowych jest bowiem bezwzględnie zakazana w przypadku pracowników młodocianych i pracownic w ciąży. Przywileje obejmują także pracowników, opiekujących się dzieckiem do ukończenia przez nie 4. roku życia, chyba że pracownik wyrazi zgodę na pracę w godzinach nadliczbowych. Z tego uprawnienia może skorzystać tylko jeden z rodziców lub opiekunów.

Przepisy zakazują także zatrudniania niepełnosprawnych, chyba, że pracownik niepełnosprawny jest zatrudniony przy pilnowaniu albo lekarz (na wniosek pracownika) wyraził zgodę na pracę ponadnormatywną.

Za pracę w godzinach nadliczbowych pracownikowi przysługuje dodatek do wynagrodzenia - w jakiej wysokości, sprawdzisz tutaj>>