To pracownik musi wykazać, że uzyskane przez niego informacje nie stanowią tajemnicy przedsiębiorstwa

autor: Krzysztof Gruszka27.08.2020, 20:00
W ocenie SN to pracownik powinien wykazać, że informacje przekazane nowej spółce przy jej założeniu i współpracy z dotychczasowym kontrahentem powódki nie stanowiły tajemnicy przedsiębiorstwa

W ocenie SN to pracownik powinien wykazać, że informacje przekazane nowej spółce przy jej założeniu i współpracy z dotychczasowym kontrahentem powódki nie stanowiły tajemnicy przedsiębiorstwaźródło: Inne
autor zdjęcia: Arne Lesmann

Ciężar dowodu spoczywa na tym, który wywodzi z niego skutki prawne. Jak się jednak okazuje, są sprawy, w których obowiązek ten zostaje przerzucony na drugą stronę sporu sądowego.

Powszechnie znana zasada, że ciężar dowodu spoczywa na tym, który wywodzi z niego skutki prawne, wynika z art. 6 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. ‒ Kodeks cywilny (t,j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1145; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 875). Wyjątkiem, zgodnie z niedawnym orzeczeniem Sądu Najwyższego, są jednak sprawy dotyczące naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa.

Jeżeli w postępowaniu sądowym coś twierdzimy, to powinniśmy przedstawić na to odpowiednie dowody. Jeżeli pozwany o zapłatę twierdzi, że nie ma długu wobec powoda, to powinien przedłożyć np. potwierdzenie przelewu lub pokwitowanie podpisane przez tego ostatniego. Może też próbować udowodnić fakt zapłaty, powołując świadków. Jeżeli np. inwestor twierdzi, że ekipa budowlana wykonała dom niezgodnie ze sztuką budowlaną, to może wykazać to poprzez dowód z opinii biegłego. Wydaje się to czymś normalnym w sporze – trudno bowiem oczekiwać, by strona przeciwna miała udowadniać nasze twierdzenia, które najczęściej są na jej niekorzyść.

Od zasady ciężaru dowodu istnieją jednak pewne odstępstwa, szczególnie w obrocie gospodarczym. Jednym z przykładów jest tutaj ustawa z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2070). Zgodnie z jej art. 13: „ciężar dowodu, że dana praktyka rynkowa nie stanowi nieuczciwej praktyki wprowadzającej w błąd, spoczywa na przedsiębiorcy, któremu zarzuca się stosowanie nieuczciwej praktyki rynkowej”. Doktryna wskazuje, że celem tej regulacji było zapewnienie większej ochrony konsumentom oraz poprawa ochrony rynku – przedsiębiorca jako profesjonalista powinien bez większego problemu móc wykazać, że jego praktyki nie naruszają przepisów ustawy.


Pozostało 72% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane