Pomoc finansowa dla studentów jest rozdrobniona. Należałoby ograniczać prawo do stypendiów, ale jednocześnie zadbać o odpowiednią wysokość tych świadczeń - mówi Jacek Pakuła, organizator konferencji „Pomoc materialna dla studentów i doktorantów”, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Reklama
Jak ocenia pan zaproponowaną przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) nowelę zmian w szkolnictwie wyższym?
Zmiany są konieczne. Nowela z założenia ma usprawniać obszary dotknięte wadą m.in. nadmiernej biurokracji. Uczelnie włączone są w proces sprawozdawczości, z którego za wiele nie wynika. Projekt przedłożony przez MNiSW ma charakter porządkujący, więc powinien raczej pomóc aniżeli zaszkodzić.
Projekt pomija kwestie związane z przyznawaniem np. stypendiów na studiach. Czy potrzebne są pilne zmiany?
Rzeczywiście, nowela nie obejmuje spraw dotyczących pomocy materialnej. Wprowadzenie zmian w tym zakresie jest potrzebne, ale muszą być one przemyślane. Pamiętam, że na przestrzeni ostatnich lat ustawodawca najpierw wprowadził stypendium na wyżywienie, a następnie je zlikwidował. Mogło się wydawać, że skoro przesłanki do przyznawania stypendium na wyżywienie były tożsame ze stypendium socjalnym, to było to świadczenie zbędne, ale przecież mogło być instrumentem wspierania, a nawet rozwijania stołówek studenckich. Podobnie stypendium doktoranckie, stanowiło dochód na użytek stypendium socjalnego, potem wyłączono je z tej grupy, a ostatnio znowu jest dochodem. Trzeba sobie zadać zawsze pytanie o cel wprowadzanych zmian.
Co jest obecnie największą bolączką sytemu pomocy materialnej dla studentów?
Skomplikowane przepisy. Sytuacji związanych z przyznawaniem pomocy materialnej jest bardzo dużo – często są to proste sprawy, ale nie brakuje tych skomplikowanych, w których trzeba sięgnąć dalej niż do ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym czy do regulaminu przyznawania pomocy materialnej. Jest też grupa osób, która z przyczyn losowych znalazła się w trudnej sytuacji materialnej – ale stan prawny nie pozwala im na przyznanie pomocy materialnej. Chodzi tu zwłaszcza o studentów, którzy nie otrzymują kontaktu z rodzicami itd. W pewnych sytuacjach być może należałoby umożliwić przyznanie pomocy takim studentom, chociażby nie spełniali oni ustawowych przesłanek.
Jakie kwestie dotyczące pomocy materialnej sprawiają uczelniom najwięcej trudności?
Przede wszystkim są one związane są z obliczaniem dochodu w rodzinie studenta. Dynamika na rynku pracy wiąże się też ze zmianami pracodawcy. Każda taka zmiana – utrata miejsca pracy oraz następne zatrudnienie – może być uznana za dochód utracony albo uzyskany, co w dalszej kolejności może mieć przełożenie na prawo do stypendium socjalnego. Podobnie bolączką dla komisji stypendialnych są wnioski studentów cudzoziemców – nie zawsze mogą oni przedstawić dokumenty ilustrujące rzeczywisty dochód w takiej rodzinie, a przecież ten dochód należy obliczyć. W dalszym ciągu jest spora grupa świadczeń wyjętych z katalogu dochodu, co generuje pewną fikcję. Jeszcze do niedawna możliwe było, że doktorant otrzymywał stypendium doktoranckie, a także dla najlepszych doktorantów oraz projakościowe, przy czym dodatkowo mógł się ubiegać się stypendium socjalne, bo wszystkie te trzy pierwsze świadczenia nie były uznawane jako dochód. Tak nie powinno być, bo stypendium socjalne powinno trafiać do osób potrzebujących. Pojawia się więc pytanie o to, jak faktycznie tego typu świadczenia są wykorzystywane. Trzeba mieć tu na uwadze to, że pomoc ta jest dość rozdrobniona, a stypendia nie są w takiej wysokości, ażeby rzeczywiście wspierać studentów. Trudno uznać, że kwota 50 czy 100 zł ma pomagać w studiowaniu. Być może więc należałoby ograniczać prawo do pomocy materialnej, ale jednocześnie zadbać o odpowiednią wysokość tych świadczeń.
A jakie błędy popełniają studenci?
Studenci nie zawsze pamiętają, że wszelkie zmiany, które mają wpływ na prawo do stypendium, powinni zgłaszać do komisji stypendialnej. A przecież zatajenie nowego dochodu może skutkować nie tylko pozbawieniem prawa do stypendium, lecz także odpowiedzialnością dyscyplinarną i karną.
Jak system powinien zostać zmieniony?
Mam pomysł, ażeby jednak wprowadzić stypendium naukowo-socjalne (przyznawane zarówno za niski dochód, jak i osiągnięcia). Rozumiem też, że system oparty na stypendiach naukowych i stypendiach socjalnych, jako dwóch odrębnych świadczeniach, ma swoje zalety. Tym bardziej że studenci są różni i być może należałoby jednak wspierać przede wszystkim tych, którzy chcą się uczyć, bez względu na ich sytuację majątkową. Ciągle słychać też głosy o potrzebie wyprowadzenia pomocy materialnej ze szkół wyższych, ale to wcale niczego nie usprawni. Podobnie gdy idzie o osoby, które np. ukończyły studia magisterskie i podejmują edukację na kolejnym kierunku. Nie mają one prawa do pomocy materialnej i ewentualna dyskusja nad przywróceniem tego prawa będzie tylko prowadzić do dalszego rozdrobnienia tej pomocy i wypaczenia celu, o którym mowa w art. 70 ust. 4 konstytucji (zgodnie z nim władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia. W tym celu tworzą i wspierają systemy indywidualnej pomocy finansowej i organizacyjnej dla uczniów i studentów – red.). Można również się zastanawiać, czy np. pomoc dla studentów I roku powinna być inna, większa niż ta dla starszych kolegów. Konieczna jest tu jednak szeroka debata nie tylko ze studentami, ale również z praktykami, czyli pracownikami szkół wyższych i instytutów PAN, którzy odpowiadają za te środki.
Pan już od kilku lat organizuje konferencje poświęcone tej tematyce. Kiedy zostanie zorganizowana tegoroczna?
Konferencja pt. „Pomoc materialna dla studentów i doktorantów” odbędzie się w Toruniu 6–8 czerwca. To już piąta jej edycja. Dodatkowe informacje można znaleźć na stronie www.fpm.umk.pl. Rejestracja powinna potrwać do 23 maja, ale już dziś z uwagi na duże zainteresowanie należy się spodziewać, że limit miejsc zostanie wyczerpany w ciągu najbliższych dni. Z perspektywy organizatora i pomysłodawcy toruńskiej konferencji cieszy mnie takie zainteresowanie, ale to także wynik kilkuletniej pracy. Zależało mi bowiem na stworzeniu pewnego forum wymiany doświadczeń i dokształceniu się.
Czy na uczestników konferencji czeka coś nowego?
Planujemy dodatkowo spotkanie kierowników działów spraw studenckich ds. pomocy materialnej i wypracowanie postulatów w związku z pracami nad ustawą dotyczącą szkolnictwa wyższego.