Anatomia strajku. Jak doszło do największego w historii buntu nauczycieli?

autor: Karolina Nowakowska23.03.2019, 08:47; Aktualizacja: 23.03.2019, 09:35
Anna Zalewska

Anna Zalewskaźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Dawid Zuchowicz Agencja Gazeta

Jeszcze nigdy wcześniej środowisko nauczycieli nie było tak zdeterminowane do strajku. Dziś przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz ma podać, ile szkół przyłączy się do protestu. My analizujemy jak doszło do tego największego wzmożenia w historii.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (137)

  • gość(2019-04-23 13:01) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli Rydzyk cały czas dostaje z różnych ministerstw miliony i znowu chce na muzeum bez którego możemy się obejść bo jak uczelnia jest dla nielicznych to znaczy, że rząd finansuje i faworyzuje kler, Rydzyka, Maciarewicza i jego świtę a tylko na oświatę brakuje.

    Odpowiedz
  • E.(2019-04-10 19:14) Zgłoś naruszenie 00

    Bardzo sensowny artykuł - dziękuję.

    Odpowiedz
  • Inspektor Pracy(2019-04-09 09:51) Zgłoś naruszenie 10

    Opinia która sama za siebie mówi...:pisze Ada.:"..Pracowałam kiedyś jako nauczyciel. Wydawało mi się że to bardzo ciężka praca. Wszystkie "panie" w pokoju nauczycielskim też tak uważały i namawiały mnie na zmianę zawodu ("Jesteś jeszcze młoda, uciekaj stąd, tu jest ciężko i mało płacą".) ......Posłuchałam... Skończyłam podyplomowe i trafiłam do sektora przedsiębiorstw prywatnych. Dziennie 8 godzin pracy i ustawy do czytania w domu, PO PRACY. Żadnej opieki socjalnej, żadnych "wczasów pod gruszą", żadnej trzynastki... Goła pensja. Urlop... z wielką ła ską a najlepiej chodzić do pracy, ale wpisać że był urlop... Żadna z tych osób, które namawiały mnie na zmianę zawodu nie znała innej pracy... Wiele z nich trafiło do szkolnictwa, bo coś im w życiu nie wyszło. Pracują bez pasji i bez zaangażowania. Tylko nieliczni powinni dostać podwyżkę. --Ada

    Odpowiedz
  • opozycja dawała znaki p.t....zobaczycie wiosną....(2019-04-08 09:23) Zgłoś naruszenie 20

    tylko nie wiadomo było-którą.Kiedyś w roku 2006,ta sama opozycja zmanipulowała egzaminy maturalne.Układając test maturalny,który dawał możliwość wyboru decyzji komisji a czy b były na takim samym POziomie.A komisja wybrała sobie ten,który odpowiadał komisji,dotyczyło to biologii=70% nie kwalifikowanych.Naprawił to istniejący wówczas minister oświaty w rządzie PIS.Więc spoglądając obiektywnie,strajk nauczycieli to hućpa opozycji.

    Odpowiedz
  • mama pierwszoklasisty mówi nie bandytom(2019-04-07 10:22) Zgłoś naruszenie 20

    Dla mnie pan Broniarz to bandyta, bo bandyta mówi na ulicy "Pieniądze albo życie", a pan Broniarz mówi "Podwyżka albo egzaminy". Przecież to terroryzm wobec naszych dzieci. I my rodzice powinniśmy z tymi bandytami walczyć o nasze dzecie a nie jeszcze ich popierać. Ponadto skoro wszyscy nauczyciele są tacy super, że zasługują na podwyżkę, to dlaczego tyle dzieci musi korzystać z prywatnych korepetycji. Zwalają na przeładowany program, to dlaczego moje dziecko, które zaczynając pierwszą klasę umiało już wszystkie litery i cyfry, więc nauczycielka nie mała z nim wiele roboty, a dziecko od września NIE zrobiło żadnego postępu edukacyjnego, więc za co ona chce podwyżkę!!!!!!!

    Odpowiedz
  • Natan(2019-03-28 08:52) Zgłoś naruszenie 11

    To strajk o POdłozu politycznym tow. Broniarza !!! Nikt nie neguje że nauczycielom należą się podwyżki ale ten strajk i w okresie egzaminów szkolnych to zwykłe ******** i szantaż a jeżeli tow. Broniarz nie chce kompromisu to wyraźnie widać że to polityczne zabarwienie strajku !!!! Przez 8 lat był spokój a teraz taka raptowna eskalacja !!! Dać wszystkim po 4 tys po równo rozwalić budżet i będziemy mieć wszyscy g.......o !!! Czy o to chodzi ??? I jeszcze może Schetyna i POKO chce wejść do Euro ???

    Odpowiedz
  • Natan(2019-03-27 10:41) Zgłoś naruszenie 21

    Tyle przywilejów ile mają nauczyciele nie ma nikt a nauczanie dzieci w szkołach jest na coraz gorszym poziomie co widać że niemal co 3 uczeń musi brać korepetycje !!!! To jest tak samo jak z lekarzami którzy chcą tylko kasy a pacjenci umierają pod szpitalami !!! Zwalanie winy na system jest taki sam jak ilość wypadków na drogach bo winne były wąskie drogi , ale teraz mamy piękne szerokie drogi a tragedii na drogach coraz więcej !!! Więc wniosek taki że wszystko zależy tylko od człowieka a nie tylko żądanie dużej kasy !!!

    Odpowiedz
  • nauczyciel(2019-03-26 08:37) Zgłoś naruszenie 21

    Brawo redaktor Nowakowska za rzetelne podejście do tematu

    Odpowiedz
  • Elżbieta(2019-03-26 03:03) Zgłoś naruszenie 03

    dwa trzy lata i będzie jak na Węgrzech Orbana - kraj w testach PISA spadnie na pysk...zwłaszcza z rozumienia tekstu i nauk matematyczno-przyrodniczych. Akurat PISA nie bada wkuwania dat na pamięć i patrydiotyzmu.

    Odpowiedz
  • PGroch(2019-03-25 23:48) Zgłoś naruszenie 01

    Od strony środowiska historia wygląda tak: https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2505069309520936&id=100000536753604

    Odpowiedz
  • Licealista(2019-03-25 12:24) Zgłoś naruszenie 11

    Nie ma konta w banku ale ma rozum w glowie

    Odpowiedz
  • Ji(2019-03-25 06:47) Zgłoś naruszenie 51

    Gdy nauczyciele w papuciach chodzili protestować w soboty po Warszawie to się śmiano, że durnie nie wiedzą jak przyzwoicie zrobić zadymę. Rządy nie reagowały na te spacerki. A twraz apele "Pomyślcie o uczniach?" Tak, myślimy, aby miał ich kto uczyć!

    Odpowiedz
  • szczegolny nadzor nad nauczycielami mateamtyki !!!(2019-03-24 23:15) Zgłoś naruszenie 30

    czy cos mozna poczac z tym, zed wiekszosc dzieci nie umie matematyki? potrafia tylko te , ktorych rodzice od razu poslali na korepetycje. czy wszystkie dzieci sa takie malo zdolne ze nie potrafia sie nauczyc??? czy moze nalezaloby sprawdzic jak przykladaja sie nauczyciele matematyki do przuygotowania lekcji czy, spostrzegaja ze maja pracowac zarowno z uczniem zdolnym jak i mnie rozumiejącym, nadzory nad nauczycielami matematyki jest zbyt slaby, jesli trzy kolejne klasowki wypadly zle dla calej klasy , od gory do dolu jedynki to powinno cos dac do myslenbia deyrekcji kuratorium. mam dzieci w szkole i spostrzegam ten problem. nie wszystkim nauczycielom naleza sie takie same podwyzki.

    Odpowiedz
  • XD(2019-03-24 21:05) Zgłoś naruszenie 12

    8 godzin dziennie? Bardzo proszę. Za 1879 zł netto? Lenin mówił ze jeśli policjant zarabia więcej niż nauczyciel to kraj jest chory. Lenina nie "kocham" ale racje muszę przyznać. Żyjemy w chorym kraju.

    Odpowiedz
  • emeryt(2019-03-24 18:48) Zgłoś naruszenie 11

    Bert - jesteś płytki jak najpłytsza rzeczka.Gdyby głupota miała skrzydła .....latałaby niby gołębica . Proponuje też usunąć wulgaryzmy o ile wiesz co to oznacza w twoim środowisku!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  • Erin(2019-03-24 17:43) Zgłoś naruszenie 11

    Pani Redaktor, brawo za rzetelny, konkretny, obiektywny artykul. Trzyma sie Pani faktow, nie emocjonuje tematem, tylko wyklada kawe na lawe. Dlatego tez, zasluguje Pani na miano Redaktora, przez duze "R". Gratuluje tak trzymac!

    Odpowiedz
  • n-l(2019-03-24 16:47) Zgłoś naruszenie 41

    Podziwiam niewiedzę wielu komentujących. Ktoś wcześniej napisał bardzo mądrze "idź do szkoły i przekonaj się sam, na czym polega praca w szkole". Proponuję zagłębić się w specyfikę tej pracy, i wtedy podejmować dyskusję nt. czasu pracy nauczycieli. Są tysiące takich wpisów w internecie dotyczących tej kwestii, a komentują to osoby, które nie mają "zielonego", ani "czerwonego", ani jakiegokolwiek innego pojęcia na ten temat. Nie będę daleko szukał, a posłużę się swoim planem tylko ostatniego tygodnia... w szkole. 1. Lekcje z dziećmi - 18 godzin. O tym wiecie z precyzją księdza. 2. Zajęcia artystyczne (wokalne) - 4 godziny (czwartek). Nie są płatne dodatkowo. 3. Zajęcia artystyczne (taneczne) - 3 godziny (wtorek). Nie są płatne dodatkowo. 4. Zajęcia artystyczne (taneczne - 2 godziny (środa). Nie są płatne dodatkowo. 5. Do lekcji trzeba się przygotować przynajmniej w minimalnym stopniu - 4 godziny. 6. Do zajęć artystycznych trzeba się przygotować (choreografie itp.) - 2 godziny. 7. Do zajęć wokalnych trzeba się przygotować, ale zostawiam 0 godzin. 8. Wycieczka do teatru - od 7.00 do 17.00 (odległość od miejsca nauki - 120 km.) - 10 godzin. 9. Rozwiązywanie problemów koleżeńskich moich uczniów - tylko w tym tygodniu - 3 godziny. 10. Spotkanie z rodzicami - 2 godziny. 11. Udział w komisji ds BHP - 30 minut. 12. Organizacja konkursu międzyklasowego w szkole (opracowanie regulaminu itp.) - 30 minut. 13. Usprawiedliwienia i notatki w dzienniku elektronicznym - 1 godzina. 14. Opracowanie opinii o uczniu do sądu (prośba rodzica) - 1 godzina. 15. Przygotowanie karty wycieczki i zaplanowanie pobytu na wycieczce zgodnie z wymogami BHP i programem nauczania - 1 godzina. Dołóżcie wiele innych, m.in.: dyżury między lekcjami, zebrania z rodzicami, zebrania zespołów nauczycieli uczących w mojej klasie, rady pedagogiczne, opracowanie przedmiotowych planów pracy, opracowanie indywidualnych planów pracy, udział moich uczniów w koncertach i pokazach (soboty i niedziele), artystów trzeba ubrać, więc szukaj sobie sponsorów na stroje (dla 30 osób). Mógłbym jeszcze popisać, tylko po co, skoro i tak nie chcecie zrozumieć. Jest niedziela i wypada się przygotować na jutro, bo dzieciaki głupie nie są i wyczują brak przygotowania lekcji. Szkoda mi więcej czasu na wyliczanie kolejnych składników mojej pracy. Proszę policzcie godziny, bo ja nie mam ochoty, żeby w końcu dotarło do mnie, że powinienem sporo tego czasu poświęcić dzieciom, ale swoim prywatnym, bo zawsze są na szarym końcu - aż wstyd się przyznawać. Cóż, taka praca. Przestańcie więc zatruwać d... o czasie pracy nauczycieli :D My nauczyciele ZAPRASZAMY DO PRACY W SZKOLE :P

    Odpowiedz
  • eks belfer(2019-03-24 14:41) Zgłoś naruszenie 11

    Koledzy i koleżanki, przecież deforma realizowana była w większości przy waszym aplauzie. Dlaczego strajkujecie? W większości należycie do elektoratu PiSu. Od chwili objęcia MENu przez Zalewską wiadomo było jaki z niej szkodnik, jak kłamie i oszukuje i najgorsze jak niszczy najlepsze szkoły i życie wielu dzieciakom. A pierwsza dama? Gdzie była jak Adrian podpisywał chorą ustawę? GDZIE BYLIŚCIE ???????????????? Nie kłamcie, że tak mało zarabiacie? Ten bałagan w wynagrodzeniach wprowadziły rządy PO i PSL. Średnie, które są podawane wyliczane są na podstawie rocznego wynagrodzenia łącznie ze wszystkimi dodatkami, różnią się one znacząco od miesięcznych. Nauczyciel powinien zarabiać dobrze by móc żyć godnie, ale powinien być 100% profesjonalistą w swoim zawodzie. A z tym jest różnie. Ten strajk jet polityczny, widać to gołym okiem. Mam wielki żal do ZNP i "Solidarności", że nie walczyła o środowisko nauczycielskie z taką determinacją od 2012 r. czyli od chwili zamrożenia płac w zawodzie. Pozdrawiam wszystkich WSPANIAŁYCH I MĄDRYCH NAUCZYCIELI, TRZYMAM ZA WAS KCIUKI, a reszta na bazar sprzedawać marchewkę

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • kot(2019-03-24 09:13) Zgłoś naruszenie 12

    Strajk się wziął z tego że innym grupom dali więcej kasy,a Nam ochłapy to po pierwsze po drugi głupie wypowiedzi Morawieckiego i innych polityków pisu uraziły wielu ludzi NIE MA INNYCH PRZYCZYN STRAJKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  • mm(2019-03-24 08:41) Zgłoś naruszenie 34

    Państwo z dykty. Życzę wszystkim wylewającym "pomyje" na nauczycieli, aby ich dzieci miały szczęście i zawsze znalazł się jakiś pasjonat, który będzie chciał je uczyć. Nie, w dyskontach nie ma aż tyle miejsc pracy, by wszyscy pedagodzy tam się "przenieśli". Nie ma też miejsca dla wszystkich urzędników, ratowników i pielęgniarek, którzy też domagają się podwyżek. Kolejne rządy z zadowoleniem podnosiły minimalną pensję, wiedząc, że koszty realnie poniosą tylko "prywaciarze", bo minimalna pensja w strefie budżetowej nie jest (prawie) w żaden sposób skorelowana z minimalnym wynagrodzeniem. W efekcie nie ma specjalistów, o określonym wykształceniu i doświadczeniu, zostały już tylko osoby, które albo wkrótce pójdą na emeryturę albo młode matki, które wykorzystują swoje uprawnienia rodzicielskie do granic możliwości albo osoby, których zaangażowanie w swoją pracę jest wprost proporcjonalne do wysokości ich wynagrodzenia.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane