statystyki

Wybór rektora ze zmianami

autor: Paulina Szewioła30.05.2018, 07:22; Aktualizacja: 30.05.2018, 10:25
Aprobatę posłów zyskała rządowa autopoprawka, zgodnie z którą członkostwa w radzie uczelni nie można łączyć z zatrudnieniem nie tylko w administracji rządowej, ale także samorządowej.

Aprobatę posłów zyskała rządowa autopoprawka, zgodnie z którą członkostwa w radzie uczelni nie można łączyć z zatrudnieniem nie tylko w administracji rządowej, ale także samorządowej.źródło: ShutterStock

Jeszcze na pierwszym posiedzeniu Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży resort zgłosił pakiet autopoprawek do projektu ustawy 2.0, w którym znalazły się m.in. regulacje dotyczące rady uczelni. Gremium, które w większości ma składać się z osób spoza akademii, miało mieć kompetencje dotyczące m.in. wyboru rektora, co spotkało się z krytyką części środowiska akademickiego. Posłowie również nie byli mu przychylni. Podczas prac w komisji podkreślali, że takie rozwiązanie narusza autonomię uczelni.

– Szkoła wyższa może być w pełni niezależna tylko wtedy, gdy wspólnota akademicka samodzielnie będzie decydować o wyborze rektora – podkreślał prof. Włodzimierz Nykiel, poseł PO. Ministerstwo zaproponowało więc poprawkę, zgodnie z którą rada uczelni będzie wskazywać jedynie kandydatów na to stanowisko, po zaopiniowaniu przez Senat. Wyboru będzie dokonywało wyłącznie kolegium elektorów. Przepis w takim kształcie poparła wczoraj podczas głosowania większość parlamentarzystów. Przegłosowana została też zmiana, zgodnie z którą przewodniczącego rady uczelni ma wybierać senat, a nie rada uczelni ze swojego grona. Akceptacji nie uzyskały natomiast poselskie propozycje, aby rada w większości składała się z osób z uczelni, ani ta o likwidacji rad jako takich.

Spore kontrowersje wywołała natomiast zmiana, zgodnie z którą członkiem rady może być osoba, która do dnia rozpoczęcia kadencji nie skończyła 67 lat.

– Ograniczenia tego nie powinno stosować się do osób spoza uczelni. W przeciwnym wypadku wykluczone zostaną osoby wybitne z bogatym doświadczeniem – mówiła Kinga Gajewska, posłanka PO. Wtórował jej prof. Jerzy Woźnicki z KRASP. – Trudno przyjąć, że z momentem osiągnięcia 67 lat przestają być oni fachowcami w swojej dziedzinie – wskazywał profesor. Argumenty te nie przekonały jednak posłów. Wspomniana granica wieku odnosić się będzie też do ubiegających się o pełnienie innych funkcji w szkole wyższej.


Pozostało 33% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane