statystyki

Rząd zdecyduje o podstawowej opiece, lekarze mają sporo zastrzeżeń do ustawy

autor: Grzegorz Kowalczyk, Aleksandra Kurowska22.08.2017, 07:28; Aktualizacja: 22.08.2017, 08:39
Wątpliwości budzą także zapisy o jakości – nie jest pewne, czy jej monitorowanie będzie obligatoryjne czy nie.

Wątpliwości budzą także zapisy o jakości – nie jest pewne, czy jej monitorowanie będzie obligatoryjne czy nie.źródło: ShutterStock

Lekarz rodzinny ma koordynować opiekę nad pacjentem m.in. w specjalistycznych poradniach i szpitalach. Część wynagrodzenia będzie dostawał w formie dodatku za rezultaty – to jedne z głównych elementów projektu ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej (POZ), którym w czwartek zajmie się rząd. Mimo wielu miesięcy konsultacji projekt wciąż budzi wiele zastrzeżeń medyków.

Reklama


To pierwsza osobna ustawa poświęcona POZ. Ma kompleksowo uregulować rolę opieki. Rządowe Centrum Legislacyjne zamieściło ostatnio jej nową wersję, którą rozpatrzy Rada Ministrów. – Jesteśmy w trakcie opiniowania najnowszej wersji i generalnie niepokoją trzy rzeczy. Przede wszystkim nie odstąpiono od obligatoryjności opieki koordynowanej, która ma wejść obowiązkowo od października 2020 r. po wcześniejszym pilotażu do 31 grudnia 2019 r. – mówi Jacek Krajewski, lekarz rodzinny i prezes Porozumienia Zielonogórskiego zrzeszającego medyków pracujących w POZ. Jak zwraca uwagę, lepszym rozwiązaniem byłyby zachęty, ale wraz z pozostawieniem dowolności i lekarzom, i ich pacjentom. Druga budząca wątpliwości kwestia to sposób finansowania, który nie został precyzyjnie określony, zwłaszcza na czas między zakończeniem pilotażu a wejściem w życie nowego systemu (między styczniem a wrześniem 2020 r.). Medycy uważają też, że projekt jest niedopracowany. – Ta ustawa jest pod względem prawnym źle przygotowana, brakuje w niej m.in. definicji – dodaje Krajewski.

Z drugiej jednak strony lekarze obawiają się zbyt sztywnych zapisów. Zespół podstawowej opieki zdrowotnej, który ma wspólnie opiekować się pacjentami, jest określony jako lekarz, pielęgniarka i położna. – Co jeśli zespół tworzą jedynie lekarz i pielęgniarka, ze względu na duży niedobór położnych? Pielęgniarka i lekarz to już nie jest zespół? – pyta szef Porozumienia Zielonogórskiego. Jego zdaniem część specjalistów po wejściu w życie ustawy w takim kształcie nie będzie już mogła podpisywać umów z NFZ lub jego prawnym następcą na świadczenie podstawowej opieki, a ich pacjenci będą mieć problem ze znalezieniem innej przychodni. – Jestem zwolennikiem pracy zespołowej, ale tak ostre zarysowanie zamiast np. stwierdzenia „lekarz, pielęgniarka lub położna” zrobi dużo niepotrzebnego bałaganu – obawia się Krajewski. Dodaje, że obecnie ponad 70 proc. POZ funkcjonuje jako zespoły, ale położne często dzielą pracę między oddział szpitalny a podstawową opiekę. Bardzo niewiele pracuje wyłącznie w POZ. – Powinniśmy zapisać to miękko, bo ustawy nie da się zmienić potem żadnym rozporządzeniem – podkreśla.


Pozostało jeszcze 23% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Uwaga(2017-08-22 10:13) Zgłoś naruszenie 40

    Panie i Panowie z Ministerstwa --najpierw to Wy się zabierzcie za te wszystkie Firmy Ubezpieczeniowe które wysylają swoich klientów do Państwowej słuzby zdrowia po wszelkiego typu zaswiadczenia i świadczenia aby tylko uniknąc wypłaty odszkodowań. Setki tysięcy tz pacjentow Ubezpieczeniowo polisowych blokuje dotęp do lekarzy aby tylko spełnić wole PZU ,Alianz , Avivy itp. Nawet ostatnio w OWU niektórych z nich pojawił się zapis, ze klient na dostarczyc z od lekarza ZUS zaswiadczenia o "trwałym uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku" zamiast sami tworzyć Komisje Orzecznicze. I jak tu dostać się do lekarza aby się leczyć?

    Odpowiedz
  • sn(2017-08-22 16:14) Zgłoś naruszenie 10

    Brak od lat badania skuteczności leczenia pacjenta ,lekarz przypisuje ,później go nie ma, nowy zastępuje pisze co innego,wydawane są środki (NFZ, prywatne w aptekach za leki ) i wątpliwe leczenie ,przecież proces leczenia może być przy dokładnej analizie ,ocenie, tańszy i szybszy ,skrócić kolejki. Tak nowa zmiano MZ ,tu jest pole do działania ,nie mówię o wydajności pracy lekarzy na etacie w ZOZ ,to widzimy na codzień ,jeden lekarz może przyjąć 40-50 pacjentów , a drugi 10 nie ma ,w ciągu dnia i chodzi dumny po korytarzu lub pije kolejną kawkę ,bo ma tą sama pensję. tak ma dalej być ?!.

    Odpowiedz
  • ciekawy(2017-08-22 19:28) Zgłoś naruszenie 00

    Kto wymieni zawód gdzie przychodzi się i płaci bez względu na to czy opłacony pomoże czy nie ? Płacić trzeba. Jeden to lekarz weterynarii, a inny ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama