statystyki

NFZ będzie karał placówki według szablonu

autor: Aleksandra Kurowska10.07.2017, 07:13; Aktualizacja: 10.07.2017, 08:25
lekarz, szpital

Sama idea sankcjonowania placówek budzi zastrzeżenia.źródło: ShutterStock

Po raz pierwszy fundusz wprowadził jednolity, ogólnopolski taryfikator kar, jakie mogą być nakładane na podmioty, z którymi ma podpisane umowy. Ale potrzebne są o wiele głębsze zmiany.

Reklama


Obecnie za to samo przewinienie można dostać kary różnej wysokości, bo to oddziały funduszu o tym decydują. Taryfikator ma tę sytuację uporządkować. W dokumencie określono maksymalne stawki (jako procent wartości kontraktu) za poszczególne przewinienia, bazując na załączniku do rozporządzenia ministra zdrowia z 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz.U. z 2016 r. poz. 1146).

Możliwość nałożenia kar uwzględniają umowy, jakie fundusz zawiera m.in. z poradniami i szpitalami i dotyczą niewykonania lub nienależytego wywiązania się z umowy. Nie musi przy tym dojść do szkody. Gdy kara z taryfikatora jest nieadekwatnie wysoka do naruszeń, a dowody nie wskazują na świadome lub lekceważące działania świadczeniodawcy, dopuszczalne jest złagodzenie jej wymiaru.

Kara dla szpitala czy chorych

Sama idea sankcjonowania placówek budzi zastrzeżenia. Przy trudnej sytuacji finansowej wielu podmiotów, która w dużej mierze wynika z za niskich kontraktów z funduszem, ryczałtów czy wycen procedur, kara dodatkowo uszczupla ich finanse. W związku z tym albo się bardziej zadłużą, albo będą oszczędzać – jest ryzyko, że na bezpieczeństwie i jakości.

– Gdy szpitale balansują na granicy bilansowania kosztów i wpływów lub wręcz generują straty, nałożenie kary w wysokości kilku procent kontraktu grozi utratą płynności finansowej – tłumaczy Piotr Miadziołko, dyrektor powiatowego szpitala w Gostyniu. Przypomina, że wysokie kary grożą m.in. za odprawienie chorego z kwitkiem. Szpital musi go przyjąć, ale NFZ nie musi koniecznie za to leczenie zapłacić, wszystko zależy od wielu czynników, np. obecnych limitów w umowach z funduszem. – Ciekawe, jak rozwiązane zostanie to w sieci, bo teoretycznie w ramach ryczałtu szpital powinien przyjąć wszystkich. Potem może to wpłynąć na wysokość ryczałtu na kolejny kwartał, ale jak, tego dokładnie jeszcze nie wiemy – mówi dyrektor Miadziołko.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama