statystyki

Masowo kupujemy dostęp do prywatnych lekarzy i badań

autor: Klara Klinger12.04.2017, 07:57; Aktualizacja: 12.04.2017, 09:03
Lekarz, zdrowie, szpital

Polisom zdrowotnym mogą sprzyjać planowane przez rząd zmiany w polityce zdrowotnej.źródło: ShutterStock

Wzrosła liczba osób korzystających z komercyjnego ubezpieczenia zdrowotnego. W 2016 r. miało je już 1,85 mln osób. To 30-procentowy skok w porównaniu do poprzedniego roku – wynika z danych PIU.

Reklama


Największy wzrost widoczny jest w grupie osób, które po takie polisy sięgają indywidualnie. Tutaj firmy ubezpieczeniowe odnotowały wzrost aż o 42 proc. Choć, jak przyznaje Polska Izba Ubezpieczeń, i tak nadal najwięcej osób ubezpieczają pracodawcy.

Wzrost wartości zebranych składek jest także dwucyfrowy, ale mniej imponujący. Do ubezpieczycieli trafiło 547 mln zł, co stanowiło podniesienie, czyli o 13 proc. w porównaniu do poprzedniego roku. To efekt m.in. coraz bardziej popularnych polis na węższe zakresy lub takie, w ramach których klient zamiast całkiem bezpłatnych porad musi dopłacić np. 10 czy 15 zł do wizyty. W ten sposób jego polisa jest tańsza, a firma zmniejsza ryzyko nadużywania świadczeń.

Główną przyczyną tych wzrostów jest chęć uniknięcia kolejki w publicznej służbie zdrowia, możliwość skorzystania z kontaktu ze specjalistą czy wykonania badań szybciej, niż było to możliwe w ramach NFZ. Zwykle chodzi o wykonanie USG czy innych badań ambulatoryjnych, na które w systemie publicznym niezbędne jest skierowanie, a także o poradę u specjalisty: kardiologa, endokrynologa czy onkologa. – Pacjenci często przychodzą do placówki mającej kontrakt z NFZ z wynikami badań, które zrobili prywatnie – mówi jeden z lekarzy.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • BB(2017-04-12 08:54) Zgłoś naruszenie 31

    Wniosek jest prosty. Haracz na służbę zdrowia płacić każdy musi. Sztuczki w rodzaju limitowanych kontraktów z przychodniami i kuriozalne kolejki, w połączeniu z kiepskim poziomem leczenia powoduje, że ten kogo na to stać szuka pomocy lekarskiej w innych miejscach.

    Odpowiedz
  • Vlad(2017-04-12 12:45) Zgłoś naruszenie 21

    Politycy usiłują wmówić wyborcom, że można stworzyć system ochrony zdrowia, w którym dostęp do leczenia będzie szybki, usługa wysokiej jakości i będzie tania. Otóż te 3 cechy nigdy nie występują razem. Można wybrać najwyżej 2 naraz.

    Odpowiedz
  • Dla pacjenta jt. dublowanie bez sensu(2017-04-12 10:24) Zgłoś naruszenie 21

    W Polsce komercyjne ubezpieczenie zdrowotne jest w glownej mierze, a moze nawet przede wszystkim, dublujacym ubezpieczenie powszechne. Takie dublowanie ubezpieczenia jest bez sensu z punktu widzenia pacjenta.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Xyz(2017-04-12 13:19) Zgłoś naruszenie 10

    Bogaci sobie wykupią. Biedni umrą albo zostaną kalekami.

    Odpowiedz
  • dr Janusz(2017-04-13 08:48) Zgłoś naruszenie 00

    Ubezpieczenia to odwrócona pożyczka dla ubezpieczyciela. ...dla ubezpieczyciela. Co to znaczy : Najpierw ją udzielasz wpłacając składkę (czytaj spłacając z góry ratę) a potem może zwrotnie otrzymasz jakieś ochłapy czyli jak spełnisz warunki i my ubezpieczyciele coś ci będziemy chcieli dać. Jeżeli już dajemy to najniżej z możliwych. Gdzieś mamy Ustawę o Działalności Ubezpieczeniowej ,gdzieś mamy Rzecznika Finansowego --- a Kto nas ukara za bezczelne łamanie prawa? Działa to tak ...klient płaci składkę w ubezpieczeniu np. na życie załóżmy w grupowym po 40 zł miesięcznie co rocznie daje 400zł a przez 10 lat 4000 zł . Rozpoczynając prace w wieku 20 lat płaci do emerytury (45 lat pracy )18000 zł - no ale idąc na emeryturę dalej płaci - przecież szkoda przerwać kontynuacji -więc do średniego życia emeryta który pracował (71lat) zapłaci ponad 20 000 zł - !! a jak umrze ale tylko z wypadku to może otrzyma 16000 pod warunkiem że wcześniej nie wyleci z pracy ! - nie wkurzy się i nie wypisze a firma w której nie zabezpieczono Jego środków nie wypadnie z rynku lub nie ogłosi bankructwa gdyż prezesi te środki przeznaczyli na swoje płace. W ostateczności klient wcześniej dostanie -za urodzenie dziecka 500zł, za śmierć teściowej (jeżeli ją ma) 2000 zł ,za złamaną nogę 700zł -ale uwaga jak będzie łamał za często to pracodawca wywali Go na pysk a razem z tym straci lata wpłaconego ubezpieczenia !!! Więc co proponuje wszystkim którym dobrze życzę - nie róbcie sobie krzywdy ,nie czekajcie aż złamiecie nogę -weźcie sobie pożyczkę np z Banku i bez "szkody jako warunku" wyobraźcie sobie, iż dostaliście właśnie pierwsze odszkodowanie tylko ,że za „brak szkody” -wspaniale- (tu jest tylko potrzeba psychicznego wyobrażenia sobie tej okoliczności ). -Następnie ją spłacajcie jakbyście wpłacali ratę za ubezpieczenie na życie lub dożycie. Gdy ją spłacicie weźcie następną i znów bez żadnej szkody ,łaski firmy ubezpieczeniowej , łaski komisji lekarskiej , problemów z pracodawcą -używajcie sobie za nią albo ulokujcie we franki szwajcarskie i dalej ją spłacajcie tak samo jak byście opłacali ubezpieczenie . Owszem możecie mieć pecha i szkoda trafi się Wam na początku ubezpieczenia - powiedzą ubezpieczyciele - a ja się Ich pytam czy po wypłacie szkody ludzie rezygnują z ubezpieczenia? - nie dalej płacą de-facto spłacając Im wielokrotnie to co otrzymali - więc mówię Wam czytelnicy lepiej wziąć pożyczkę a następnie ją spłacać gdyż w Polsce ubezpieczyciele nigdy nie tracą (chyba że na swoje pensje- na które przecież muszą na was „frajerzy” zarobić) -wszystko jest tak skalkulowane abyście to wy tracili ! -czyli ryzyko ubezpieczeniowe nie istnieje! Oni Wam tylko wmawiają ,że ponoszą .np w OWU choroba Creutzfeldta-Jakoba czyli praktycznie dla większości coś nie możliwego ale zwykły rak niezłośliwy już nie. Skoro firma ubezpieczeniowa wykazała zyski to już znaczy, że zawyżyła składki! Firma powinna być jak spółdzielnia mieszkaniowa -wszystkie ewentualne zyski przeznaczać z powrotem na odszkodowania lub zmniejszenie składek – a wiadomo że tak nie jest.! ----Ja coraz więcej znajomych takimi argumentami przekonuje. Biorą pożyczki i i twierdzą że właśnie bez szkody otrzymali odszkodowanie. Coraz więcej młodych ludzi po analizie tych argumentów nie zapisuje się do tzw „korzystnych ubezpieczeń grupowych”. Firmy Ubezpieczeniowe same się o to prosiły.

    Odpowiedz
  • pacjentka coraz częściej prywatnego sektora(2017-04-17 11:33) Zgłoś naruszenie 00

    Minister zdrowia to minister dobry przede wszystkim dla lekarzy, ale też dla pielęgniarek, położnych, fizjoterapeutów, techników, laborantów, rejestratorek- możliwość dorabiania w prywatnym sektorze.; najmniej dla ratowników medycznych. Ponieważ w systemie nie ma pieniędzy na podwyżki, szuka ich w kieszeni pacjentów. Dzieje się to poprzez utrudnianie pacjentowi dostępu do publicznych świadczeń na podstawie mnożonych skierowań. Przykładowo, idziesz do ortopedy, potrzebujesz świstka na daną jednostkę chorobową i tylko to leczy się w gabinecie publicznym. Szczególnie denerwujące jest to, że ten sam personel skrajnie niemiły i często nieprofesjonalny i nieskory do pomocy na NFZ ,w gabinecie prywatnym zmienia się o 180%

    Odpowiedz
  • Gość(2017-04-12 09:04) Zgłoś naruszenie 01

    Mam nadzieję, że dostęp do lekarza jest w ramach takich programów ubezpieczeniowych natychmiastowy i obejmuje weekendy oraz opiekę szpitalną w nagłych przypadkach, aby nie trzeba było korzystać z SOR.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama