statystyki

Wielka woda: Choć przepisy zmieniono, strach przed odszkodowaniami został

autor: Urszula Mirowska-Łoskot03.02.2016, 09:26; Aktualizacja: 03.02.2016, 10:03
pieniądze, złoty, złotówka, pensja

Zdaniem ekspertów nowe prawo może być jeszcze bardziej niekorzystne dla samorządów.źródło: ShutterStock

Gminy obawiały się, że realizując obowiązek, który nałożyła na nie poprzednia nowela ustawy z 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 469 ze zm.), będą zmuszone płacić wysokie odszkodowania dla właścicieli działek na terenach zalewowych.

Reklama


Reklama


Dlatego Sejm uchylił przepis nakazujący uwzględnianie przedstawionego na mapach zagrożenia powodziowego ryzyka zalaniem m.in. w koncepcji przestrzennego zagospodarowania miejscowości, w decyzjach o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego lub o warunkach zabudowy. Nowelizacja z 16 grudnia 2015 r. ustawy – Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 2295) weszła w życie 31 grudnia. – Mapy zagrożenia powodziowego zawierają mnóstwo błędów. Ich stosowanie byłoby ze szkodą dla państwa, samorządów, inwestorów i poszczególnych osób. Źle bowiem wskazują tereny, które mogłaby objąć powódź – tłumaczyła Anna Paluch, poseł PiS.

Jednak zdaniem ekspertów nowe prawo może być jeszcze bardziej niekorzystne dla samorządów. Jeżeli nie uwzględnią one map zagrożenia powodziowego i na terenach zalewowych będą prowadzone inwestycje – w przypadku wystąpienia kataklizmu może to skutkować roszczeniami odszkodowawczymi. Z kolei te gminy, które zapobiegliwie będą uwzględniać mapy, również mogą się narazić na odszkodowania. Mogą domagać się ich właściciele gruntów, które ze względu na zmianę planu stracą na wartości.

– W dotychczasowym stanie prawnym głównym problemem był nie tyle zakaz zabudowy terenów wskazanych jako zagrożone powodzią, ile konsekwencje finansowe – ewentualny obowiązek wypłaty przez gminy odszkodowań za grunty, które utracą charakter tych przeznaczonych pod zabudowę – mówi Grzegorz Kubalski, ekspert Związku Powiatów Polskich. – Zdaniem części doktryny do tej pory istniała możliwość przeniesienia obowiązku wypłaty odszkodowań na Skarb Państwa. Pozostawienie w ręku gmin decyzji o uwzględnieniu obszarów zagrożonych powodzią w planowaniu przestrzennym powoduje, że teraz to właśnie one będą musiały ponieść wszystkie finansowe konsekwencje dokonanych rozstrzygnięć. Będzie to w sposób oczywisty skłaniało je do niewprowadzania ograniczeń. Tak długo, jak nie będzie powodzi, nie będzie problemu – uważa Grzegorz Kubalski.

Zapytaliśmy samorządy, jak zamierzają stosować nowe przepisy. 


Pozostało jeszcze 56% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama