statystyki

Wycinka drzew: Interes prywatny kontra ochrona przyrody. Kto zarobił na nowelizacji PiS?

autor: Urszula Mirowska-Łoskot01.03.2017, 09:58; Aktualizacja: 01.03.2017, 10:07
W ocenie ekspertów nowelizacja nie tylko utrudniła, ale także ułatwiła życie deweloperom, którzy chcieliby wyciąć większe drzewa bez korzystania z luk w przepisach.

W ocenie ekspertów nowelizacja nie tylko utrudniła, ale także ułatwiła życie deweloperom, którzy chcieliby wyciąć większe drzewa bez korzystania z luk w przepisach.źródło: ShutterStock

Ministerstwo Środowiska zapowiada karanie przedsiębiorców, którzy obchodzą nowe regulacje dotyczące wycinki drzew i krzewów. Tymczasem eksperci twierdzą, że bez zmiany prawa resort nic nie wskóra.

Reklama


Nowelizacja z 16 grudnia 2016 r. ustawy o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2016, poz. 2134 ze zm.) wprowadziła regulację, zgodnie z którą drzewa lub krzewy rosnące na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych można wyciąć bez pytania o zgodę gminnych urzędników. Pod warunkiem jednak, że wycinka nie jest związana z prowadzeniem działalności gospodarczej. Przepis ten miał ułatwić życie Polakom, którzy do 31 grudnia 2016 r. musieli ubiegać się o pozwolenie, jeżeli chcieli z własnych działek usunąć drzewo. Ministerstwo Środowiska wyliczyło, że 90-95 proc. takich wniosków i tak otrzymywało zgodę, więc procedura była tylko niepotrzebną, dotkliwą w konsekwencjach przeszkodą biurokratyczną.

Omijanie prawa

– Jednak w praktyce okazuje się, że dzięki nowej regulacji nagle powstał mechanizm, z którego mogą z powodzeniem korzystać też przedsiębiorcy, by uniknąć płacenia za wyrąb – mówi Marek Szolc, prawnik z Fundacji ClientEarth. Od przedsiębiorców ustawa nadal wymaga, aby pytali w gminie, czy mogą wyciąć drzewo (z pewnymi wyjątkami [ramka]). Powinni też za wycinkę zapłacić i to niemałe pieniądze. Zgodnie z ustawą za jeden centymetr obwodu drzewa nawet 500 zł, a za metr kwadratowy krzewu nie więcej niż 200 zł.

– Aby uniknąć tego niemiłego obowiązku, przedsiębiorca jeszcze przed zakupem gruntu może uzgodnić z jego dotychczasowym właścicielem – osobą fizyczną, że ten oczyści teren z roślin. Natomiast, jeżeli deweloper już jest w posiadaniu działki z drzewami i krzewami, może jej własność przenieść na krótki czas na osobę fizyczną, która wytnie niepotrzebne rośliny bez zgody, a potem zwróci ją deweloperowi – wyjaśnia Marek Szolc. W ten sposób przedsiębiorcy mogą zaoszczędzić ogromne pieniądze.


Pozostało jeszcze 87% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama