Jeśli rodzice wychowują niepełnosprawne dziecko i każde z nich łoży na jego utrzymanie, obojgu przysługuje prawo do ulgi rehabilitacyjnej. A zatem każdy z nich z tytułu używania samochodu osobowego do przewozu na konieczne zabiegi rehabilitacyjne dziecka może odliczyć 2280 zł. Potwierdził to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (wyrok o sygn. akt I SA/Kr 1/11).

– Za słusznością orzeczenia sądu przemawia fakt, że ulga rehabilitacyjna ma charakter indywidualny, a nie łączny, jak w przypadku ulgi na dzieci. W związku z tym każde z małżonków może zarówno w indywidualnym, jak i we wspólnym zeznaniu odliczyć od dochodu 2280 zł – podkreśla Jakub Rychlik, doradca podatkowy.

W przypadku wspólnego zeznania PIT odliczenie z tytułu ulgi rehabilitacyjnej dla obydwojga małżonków może wynieść maksymalnie 4560 zł.

Zgadza się z tym także Edyta Rajchel, radca prawny w Kancelarii Prawniczej Andrzej Gotfryd Oddział w Krakowie. Uważa, że gdyby zamierzeniem ustawodawcy było wprowadzenie w ramach ulgi rehabilitacyjnej limitu wspólnego dla obojga rodziców, to wzorem innych regulacji (np. przepisu dotyczącego tzw. ulgi prorodzinnej) stosowne ograniczenie znalazłoby się wprost w ustawie.

– To kolejny wyrok, w którym sąd akcentuje konieczność rozstrzygania wątpliwości interpretacyjnych na korzyść podatnika – zauważa Edyta Rajchel.

Nasi rozmówcy wskazane orzeczenie oceniają pozytywnie. Choć zastrzegają, że ten korzystny wyrok nie oznacza automatycznego podwajania ulgi przez podatników. Każdy z podatników rodziców będzie miał prawo do skorzystania niejako z własnej ulgi.

2280 zł można odliczyć w ramach ulgi rehabilitacyjnej

– W praktyce można spotkać niekorzystne stanowiska w podobnych sprawach. Aby uniknąć ewentualnego sporu z fiskusem, warto wystąpić o uzyskanie wiążącej interpretacji prawa podatkowego – radzi Edyta Rajchel.

Trzeba też pamiętać, że aby daną kwotę – 2280 zł lub 4560 zł – odliczyć od dochodu, musi być ona faktycznie wydana przez podatnika na dojazdy na rehabilitację. Jeśli matka i ojciec w całym roku wydadzą np. po 1 tys. zł, w sumie swój dochód pomniejszą o 2 tys. zł, a nie 4560 zł. Fiskus w razie kontroli z pewnością poprosi o potwierdzenie faktu poniesienia wydatków na dany cel, a także będzie chciał ustalić ich wysokość.