statystyki

Szkoła wyższa nieatrakcyjnym miejscem pracy

autor: Paulina Szewioła15.05.2018, 07:06; Aktualizacja: 15.05.2018, 07:44
Szkoła, nauczyciel, tablica

Biorąc pod uwagę wnioski z przeprowadzonej ankiety, Obywatele Nauki rekomendują jednostkom naukowym wprowadzenie szeregu dobrych praktyk.źródło: ShutterStock

Uczelnia to pracodawca, który niewiele daje, a wiele wymaga od swoich pracowników – taki wniosek płynie z sondażu opublikowanego wczoraj przez Obywateli Nauki (ON).

Respondenci mieli w nim wskazać pozytywne rozwiązania dotyczące zatrudnienia, które funkcjonują lokalnie, oraz przedstawić, w jaki sposób oni sami mogą poprawić warunki swojej pracy. Analiza wyników nie przyniosła jednak zalewu nowych dobrych praktyk, wprost przeciwnie, ukazały one mało optymistyczny obraz uczelni jako pracodawcy.

Winne ograniczone środki

Pracownicy instytucji naukowych skarżą się przede wszystkim na niskie zarobki. Aby je podnieść, niejednokrotnie decydują się na pracę na drugim etacie lub wyjazd za granicę, a w skrajnych wypadkach nawet rezygnację z zatrudnienia na uczelni.

Władze jednostek naukowych przyznają, że dostrzegają problem, ale jednocześnie rozkładają ręce. – Chciałbym płacić pracownikom tyle, żeby nie musieli szukać innego zatrudnienia poza uczelnią i mogli skupić się na nauce i dydaktyce. Jednak obecnie jest to trudne – mówi prof. Jerzy Pisuliński, dziekan Wydziału Prawa i Administracji UJ.

Z ankiet wynika też, że kuleje dostęp do dodatkowego wsparcia finansowego zatrudnionych. Jeżeli już jednostki naukowe je oferują, to głównie w formach pomocy socjalnej np. wczasy pod gruszą czy tzw. trzynastka. Brakuje natomiast wsparcia działań z zakresu rozwoju pracownika – zarówno naukowego, jak i osobistego.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (17)

  • Seba(2018-05-16 06:51) Zgłoś naruszenie 155

    Nie tylko szkoła wyższa. Każda szkoła w tym kraju.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Janka(2018-05-18 23:40) Zgłoś naruszenie 111

    Ja również pracuję w szkole wyższej i tradycyjnej - dla uczniów szkoły podstawowej. Także uważam, że praca w szkole podstawowej jest ciężka. Nie wiem czy cięższa od tej na uczelni w dosłownym tego słowa znaczeniu - w sensie więcej obowiązków itd. Ale na pewno jest cięższa, kiedy porównamy zarobki. Nauczyciele akademiccy nie dostają po 1700-2200 zł na rękę jak zwykli nauczyciele, ale minimum 2700 zł.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Anna(2018-05-17 18:03) Zgłoś naruszenie 119

    Zarobki w szkolnictwie wyższym i tak są znacznie wyższe od tych, które otrzymują nauczyciele uczący w zwykłych szkołach. Wiem, bo pracuję w jednym i drugim miejscu. Pracy w zwykłej szkole jest co najmniej trzy razy więcej niż na uczelni.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Anna(2018-05-17 21:18) Zgłoś naruszenie 99

    W tym roku akademickim miałam 300 godzin dydaktycznych, napisałam 5 artykułów - w tym trzy zostały opublikowane w czasopismach punktowanych. Byłam na 6 konferencjach krajowych. Do tego kilka zebrań na uczelni. Więcej pracy miałam jak robiłam doktorat. W szkole natomiast oprócz dydaktyki obowiązkowe kursy, szkolenia, robienie przedstawień, wywiadówki, rady pedagogiczne, dyżury dla rodziców, wycieczki z uczniami, koordynowanie 3 programów, sprawdzanie sprawdzianów (na bieżąco, nie tak jak na uczelni na koniec semestru). Roczne pensum wynosi 720 godzin dydaktycznych, a do tego dochodzi jeszcze to o czym pisałam wcześniej. Za pracę w szkole jest 1800 zł na rękę, na uczelni ponad 3 tys. Myślę, że osoby, które mi nie wierzą, hejtują itd. nie pracowały nigdy w zwykłej szkole. Polecam spróbować - jestem przekonana, że podzielicie wtedy Państwo moją opinię.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Kuba(2018-05-20 12:47) Zgłoś naruszenie 82

    Nie ma co generalizować, że wszyscy pracownicy uczelni wyższych są przepracowani. Owszem są osoby, które ciężko pracują, ale są i tacy, co niewiele robią, wychodząc z założenia, że pensja wpłynie na konto co miesiąc, niezależnie na ilu konferencjach się było i ile tekstów się napisało.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Wojtek(2018-05-20 12:51) Zgłoś naruszenie 77

    Jeżeli się Państwu tak nie podoba praca w szkole wyższej to dlaczego z niej nie zrezygnujecie? Może w nowym miejscu pracy nie będziecie mieli na co narzekać. Trzeba brać sprawy w swoje ręce!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Dorota(2018-05-17 20:26) Zgłoś naruszenie 60

    Hm a dużo punliujesz i jezdzisz na konferencje? Praca na uczelni to glownie nauka.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane