statystyki

NFZ: Wielkie zmiany wycen boczną furtką, na dodatek w tym roku

autor: Aleksandra Kurowska15.06.2016, 16:00
Zmiany zaproponowane przez NFZ są problematyczne.

Zmiany zaproponowane przez NFZ są problematyczne.źródło: ShutterStock

NFZ już od 1 lipca zetnie ceny procedur kardiologii inwazyjnej. Za to znacznie podwyższy stawki za część specjalistycznych świadczeń dla dzieci. Szefowie placówek nie są zachwyceni tą propozycją. Co do zasady wyceną świadczeń medycznych zajmuje się od ubiegłego roku Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. To ona określa, ile punktów ma być za świadczenie. Tymczasem do tego procesu włączył się nieoczekiwanie – o czym pisaliśmy wczoraj – NFZ, który skierował do konsultacji swoje propozycje.

 Zaczną obowiązywać już 1 lipca (tegoroczne wyceny przygotowane przez agencję będą brane pod uwagę od przyszłego roku). Ta nieoczekiwana aktywność funduszu zaskoczyła większość szefów placówek.

Więcej na dzieci

Główne zmiany dotyczą pediatrii, gdzie przy wielu wysokospecjalistycznych procedurach NFZ zapowiada stosowanie mnożnika 1,2 – czyli będzie płacić za nie o jedną piątą więcej niż dotychczas. Zmiany dotyczyć mają m.in. chirurgii, neurochirurgii, kardiochirurgii, urologii, otorynolaryngologii, a także onkologii i hematologii dziecięcej. Zyskają nie wszyscy, lecz instytuty i placówki takie jak Centrum Zdrowia Dziecka.

Przy czym Ewa Książek-Bator, dyrektor naczelny Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, zwraca uwagę, że zmiany nie obejmują wszystkich dziedzin pediatrycznych, jak np. neurologii czy nefrologii, ani ogólnie samej pediatrii. – Trochę zastanawia, dlaczego tak zrobiono. Czy zapomniano o tych dziedzinach, czy uznano je za dobrze wycenione jak kardiologia? – pyta Książek-Bator, która zasiada także w zarządzie Polskiej Federacji Szpitali.

Także inne placówki zwracają uwagę, że zmiany zaproponowane przez NFZ są problematyczne. – Najbardziej deficytowe są świadczenia chirurgii dziecięcej, w szczególności operacje wielourazowe, większość świadczeń laryngologii dziecięcej oraz wszystkie hospitalizacje z zakresu pediatrii – wyjaśnia Wojciech Gumułka, rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Leczy ono skomplikowane przypadki, stąd standardowe wyceny powodują deficyt większości zabiegowych procedur. Za nisko wyceniana jest m.in. neurologia dziecięca. – Na 52 grupy rozliczeniowe w neurologii dziecięcej tylko jedna, tj. padaczka lekooporna, jest oszacowana prawidłowo i nie przynosi strat – wyjaśnia Gumułka.

Wzrośnie też finansowanie dla centrów urazowych w zakresie, w jakim korzystają z nich dzieci. Ale jak zwracają uwagę szefowie szpitali, nie zmieniono kryteriów, które powodują, że najmłodszych pacjentów nie da się często rozliczać specjalnie do tego utworzonymi grupami dotyczącymi leczenia urazów. A placówki na tym tracą. Zdaniem Ewy Książek-Bator podniesienie wyceny wskaźnikiem 20 proc. dla wybranych jednostek jest wskazane, ale dla wszystkich dziedzin, nie tylko dziecięcych.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • emerytka(2016-07-15 14:14) Zgłoś naruszenie 00

    Tak łatwo zabierać tym, którzy nie mogą się bronić... emerytom, rencistom... dlaczego rząd chce się pozbyć starych ludzi? Czy naprawdę jesteśmy aż tak niepotrzebni?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane