Wiadomo już, jak dokładnie zmienią się od 1 lipca stawki wycen za leczenie pacjentów. Zyskają m.in. nieopłacalne obecnie kardiologia zachowawcza, pediatria i hospicja, a także psychiatria, zwłaszcza środowiskowa, czyli realizowana bez konieczności zamykania chorego w szpitalu. Cięć nie uniknęła kardiologia interwencyjna.
Choć placówki medyczne obawiały się, że Narodowy Fundusz Zdrowia przyjmie zarządzenia w kształcie identycznym z projektami skierowanymi do konsultacji, niektóre zmiany udało się przeforsować. Wyższe o 20 proc. stawki za wybrane procedury pediatryczne dostanie więcej szpitali, niż planowano. W projekcie zakładano, że na podwyżkę mogą liczyć wyłącznie instytuty i szpitale kliniczne, w ostatecznie podpisanym zarządzeniu rozszerzono to na wszystkich realizujących świadczenia w zakresach: neurochirurgia dla dzieci, kardiochirurgia dla dzieci, ortopedia i traumatologia narządu ruchu dla dzieci oraz onkologia i hematologia dziecięca. Do szpitali klinicznych i instytutów ograniczono się w zakresie przeznaczonych dla dzieci świadczeń chirurgii, urologii i otorynolaryngologii.
Reklama

Reklama
Wyższe stawki – też o 20 proc. – dostaną szpitale za różne świadczenia związane z porodem i opieką nad zdrowym noworodkiem. – Ważna jest też możliwość doliczania do niektórych grup JGP leków stosowanych w celu ratowania życia noworodka, np. tlenku azotu i surfaktantu – zaznacza rzeczniczka funduszu Sylwia Wądrzyk. Wyżej wyceniana będzie też część procedur dla seniorów. Powód: często mają po kilka chorób naraz, a po operacjach dłużej wracają do zdrowia i pozostają w szpitalu np. po zabiegach z zakresu ortopedii.
Najwięcej uwag budzą zmiany w kardiologii interwencyjnej. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji zamierza od przyszłego roku ściąć punktację dla tych świadczeń średnio o 35 proc. Ale NFZ już od lipca zrealizuje obniżki, na razie w skali kilkunastu procent. Za to zmienił zdanie w innej ważnej sprawie. Chodzi o dusznicę niestabilną, którą w projekcie wykluczono z leczenia ostrych zespołów wieńcowych, za które płaci się bez względu na limity w umowach z placówkami. – Uwzględniając zgłaszane przez środowiska kardiologów uwagi, pozostawiono rozpoznanie: dusznica bolesna w ramach świadczeń rozliczanych bezlimitowo – wyjaśnia Sylwia Wądrzyk. Wzrosną za to świadczenia z kardiologii zachowawczej. Kardiolodzy są jednak i tak niezadowoleni. – Są pacjenci, których można rozliczyć na plus, ale są i tacy, którzy generują duże koszty. Spodziewając się mniejszych dochodów z tytułu leczenia i wykonywania procedur, będziemy prawdopodobnie zmuszeni posługiwać się tańszymi metodami terapeutycznymi – zuważa prof. Piotr Hoffman, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. I ostrzega, że może to spowodować wzrost śmiertelności.