Medycy są oburzeni prowadzeniem konsultacji z nimi przez internet. Resort zdrowia rozesłał im ankietę z dwoma wariantami finansowania ich pracy w przyszłym roku.
Jeden z nich przewiduje, że zniesiony ma być wskaźnik korygujący trzykrotnie stałą stawkę kapitacyjną w przypadku chorych na cukrzycę i nadciśnienie. Lekarze mieliby otrzymywać za nich tyle samo co za innych pacjentów, czyli 96 zł rocznie. Ministerstwo Zdrowia zamierza także odstąpić od katarkowego – obecnie medyk za wszystkich pacjentów dostaje wynagrodzenie wyższe o 10 proc., jeśli co czwarty z tych, którzy przyszli do przychodni, ma chore górne drogi oddechowe (najczęściej są to zwykłe przeziębienia). Przy czym resort zdrowia chce im zrekompensować utracone wpływy wyższymi stawkami za badania, które będą mogli wykonywać od stycznia.
Reklama

Reklama
W drugim wariancie finansowania usług resort zdrowia proponuje zachować dotychczasowe wskaźniki, ale niższe honoraria za diagnostykę.
– Podczas spotkań w resorcie zdrowia były dyskutowane różne pomysły finansowania, ale żaden nie został wynegocjowany do końca. Czy ta ankieta oznacza, że resort zrywa z nami negocjacje – zastanawia się Bożena Janicka, szefowa Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.
– Informacja ta ma charakter sondażowy. Negocjacje trwają, a kolejne spotkanie jest zaplanowane na przyszły tydzień – zapewnia Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.
Resort na opinie lekarzy czeka do 24 listopada. Tymczasem Porozumienie Zielonogórskie zaapelowało wczoraj do lekarzy, aby wstrzymali się z wypełnianiem ankiet.
Wcześniej medycy rodzinni z województwa lubuskiego zdecydowali, że nie podpiszą umów z NFZ na 2015 r. Uchwała w tej sprawie zapadła podczas zjazdu wojewódzkiego oddziału Porozumienia Zielonogórskiego. Powodem ich decyzji nie są jednak planowane zmiany w zasadach finansowania praktyk lekarzy rodzinnych, ale obawy związane z pakietem onkologicznym. Medycy podkreślają, że rozbudza on oczekiwania pacjentów, których oni nie będą w stanie spełnić.