Skala programu jest ogromna, a każda zapowiedź zmian natychmiast wywołuje niepokój wśród pacjentów. Zwłaszcza tych, którzy od lat przyjmują konkretne preparaty w leczeniu chorób przewlekłych.

Czy na liście darmowych leków 65+ zostaną tylko najtańsze? Skąd wzięły się obawy seniorów

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Senioralnej pojawił się wątek ewentualnego ograniczenia wykazu refundacyjnego do najtańszych preparatów. W praktyce oznaczałoby to pozostawienie na liście tylko tych leków, które mieszczą się w najniższym limicie finansowania.

Dla wielu seniorów brzmi to jak ryzyko podwyżek rachunków w aptekach. Część pacjentów obawia się, że dostępne opcje terapeutyczne zostaną zawężone, z lekarze będą zmuszeni przepisywać wyłącznie najtańsze odpowiedniki. W przypadku braku tolerancji konkretnego zamiennika mogłyby się pojawić problemy z leczeniem. Szczególnie wrażliwa jest tu grupa chorych na cukrzycę, choroby serca czy przewlekłe schorzenia neurologiczne, gdzie stabilność terapii ma kluczowe znaczenie.

Darmowe leki 65+ kosztują ponad 3 mld zł rocznie. Skorzystało 9,3 mln seniorów

Program darmowych leków 65+ to dziś jeden z największych mechanizmów wsparcia pacjentów w systemie ochrony zdrowia. W 2025 r.:

  • skorzystało z niego 9,3 mln osób,
  • wydatki przekroczyły 3 mld zł,
  • lista „S” obejmuje ponad 3,6 tys. pozycji (wraz z różnymi dawkami i opakowaniami).

W praktyce oznacza to, że zdecydowana większość najczęściej stosowanych leków w terapii chorób przewlekłych u seniorów znajduje się w wykazie refundacyjnym. Wśród nich są m.in. preparaty na nadciśnienie, cukrzycę, choroby serca, osteoporozę czy astmę.

Resort zdrowia zwraca uwagę, że specyfiki z listy 65+ stanowią blisko 95 proc. wszystkich leków refundowanych. To pokazuje, jak szeroki jest zakres programu – i jak duże obciążenie stanowi dla budżetu.

Ministerstwo Zdrowia analizuje listę S 65+. „Żaden lek nie został wykreślony” – co oznacza ten komunikat

Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że wykaz darmowych leków został poddany analizie. Powód jest jasny: wpływ programu na budżet refundacyjny oraz aktualna sytuacja finansowa płatnika. Nie oznacza to jednak automatycznych cięć.

Na dziś nie ma (...) żadnych decyzji skutkujących zmianami. Żaden z leków nie został z listy 65+ wykreślony – powiedziała Martyna Kosmal, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w MZ.

To kluczowy komunikat, który ma uspokoić nastroje. Analiza nie jest równoznaczna z ograniczeniem dostępu.

Lista S 65+ i limit refundacji: kiedy jest „0 zł”, a kiedy pojawia się dopłata w aptece

Program darmowych leków 65+ opiera się na konkretnych zasadach. Senior musi:

  • ukończyć 65 lat,
  • otrzymać receptę z oznaczeniem „S”,
  • mieć rozpoznanie zgodne ze wskazaniem refundacyjnym.

Nie każdy lek z wykazu będzie jednak „zerowy” w każdej sytuacji. Jeśli pacjent wybierze droższy odpowiednik ponad limit finansowania, może pojawić się dopłata. To właśnie kwestia limitów refundacyjnych bywa źródłem nieporozumień w aptekach.

Ważne

W praktyce oznacza to, że system już dziś promuje rozwiązania mieszczące się w limicie. Ewentualne zawężenie listy wyłącznie do najtańszych preparatów byłoby więc zmianą jakościową, a nie tylko techniczną korektą.

Czy senior zapłaci więcej w aptece? Co oznacza scenariusz „tylko najtańsze leki”

Dla pacjentów kluczowe jest jedno: ciągłość terapii. Wielu seniorów przyjmuje po kilka leków dziennie. Miesięczne koszty przed rozszerzeniem programu sięgały nawet 120–250 zł, a w skali roku – kilku tysięcy złotych.

Dlatego każda informacja o możliwych zmianach budzi obawy, że oszczędności budżetowe mogą zostać przerzucone na pacjentów, pojawią się ograniczenia w dostępie do konkretnych marek leków i wzrośnie liczba dopłat w aptekach. Na razie jednak nie ma decyzji, które potwierdzałyby taki scenariusz.

„Na dziś nie ma decyzji”. Co rząd mówi o zmianach w darmowych lekach 65+ i czego wciąż nie wiadomo

Resort zdrowia podkreśla, że analiza listy to element zarządzania systemem refundacyjnym, a nie zapowiedź likwidacji uprawnień. Program 65+ funkcjonuje od lat, a jego rozszerzenie z grupy 75+ na 65+ było jedną z największych zmian w polityce lekowej ostatnich lat. Jednocześnie skala wydatków – miliardy złotych rocznie – sprawia, że każda korekta wykazu będzie uważnie obserwowana zarówno przez pacjentów, jak i przez środowisko medyczne.

Czy lista zostanie ograniczona do najtańszych preparatów? Na dziś odpowiedź brzmi: nie ma takich decyzji. Ale sama dyskusja pokazuje, jak wrażliwy jest to obszar systemu ochrony zdrowia.