- Od 1 czerwca 2026 NFZ wstrzyma płatności. Które przychodnie nie dostaną pieniędzy?
- Jedna kolejka do lekarza od lipca 2026. Jak zadziała centralna e-rejestracja NFZ?
- Rejestracja do lekarza przed i po 1 lipca 2026 – co dokładnie się zmienia? [TABELA]
- Dlaczego NFZ uzależnia pieniądze od e-rejestracji? Trzy powody resortu zdrowia
- Nowe obowiązki dla lekarzy i przychodni od lipca 2026. Jakie ryzyko finansowe?
Zmiany nie są już projektem. Centralna e-rejestracja działa od stycznia 2026 r., ale dopiero czerwiec i lipiec będą momentem przełomowym. To wtedy mechanizm finansowy zacznie wymuszać pełne podporządkowanie systemowi. Reforma, przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia i wdrażana przez NFZ przy wsparciu Centrum e-Zdrowia, dotyczy organizacji zapisów na wybrane świadczenia specjalistyczne finansowane ze środków publicznych.
Od 1 czerwca 2026 NFZ wstrzyma płatności. Które przychodnie nie dostaną pieniędzy?
Najważniejsza data to 31 maja 2026 r. Do tego dnia placówki muszą przekazać do centralnej e-rejestracji pełne harmonogramy wizyt – zarówno wolne, jak i już zajęte terminy. Jeżeli tego nie zrobią, od 1 czerwca NFZ będzie mógł wstrzymać płatności.
Od 1 lipca 2026 r. zasady staną się jeszcze ostrzejsze: Fundusz zapłaci wyłącznie za te świadczenia, które zostały przekazane do systemu zgodnie z obowiązującymi regułami. Innymi słowy brak raportowania oznacza brak finansowania, a niezgodność danych wiąże się z ryzykiem korekty rozliczeń. Każda wizyta poza systemem to brak zapłaty z NFZ.
Jedna kolejka do lekarza od lipca 2026. Jak zadziała centralna e-rejestracja NFZ?
Centralna e-rejestracja (CeR) ma zastąpić rozproszone listy oczekujących prowadzone w każdej przychodni osobno. Dotąd pacjent mógł zapisać się w kilku miejscach jednocześnie. Część terminów bywała „blokowana”, a rzeczywista liczba oczekujących była trudna do oszacowania.
Od lipca 2026 r.:
- każda umówiona wizyta w objętych zakresach trafi do jednej bazy,
- dane w systemie gabinetowym i centralnym muszą być zgodne,
- nie będzie możliwości prowadzenia „równoległych” lokalnych list.
System obejmuje na start m.in.:
- pierwszą wizytę u kardiologa (z e-skierowaniem),
- mammografię w programie profilaktycznym,
- cytologię i test HPV HR w etapie podstawowym.
Resort zdrowia zapowiada, że lista specjalizacji będzie się stopniowo rozszerzać.
Rejestracja do lekarza przed i po 1 lipca 2026 – co dokładnie się zmienia? [TABELA]
| Element | Przed zmianą | Po 1 lipca 2026 |
| Listy oczekujących | Oddzielne w każdej placówce | Jedna centralna baza |
| Widoczność terminów | Często lokalna | Widoczna w systemie CeR |
| Raportowanie wizyt | Do NFZ po realizacji | Obowiązkowe zgłoszenie do CeR |
| Finansowanie | Na podstawie raportu świadczeń | Tylko świadczenia wprowadzone do CeR |
| Możliwość „podwójnych zapisów” | Tak | Ograniczona |
Dlaczego NFZ uzależnia pieniądze od e-rejestracji? Trzy powody resortu zdrowia
W pierwszych tygodniach działania systemu przez e-rejestrację umówiono dziesiątki tysięcy wizyt. Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że liczba nieodwołanych terminów była niewielka, a pacjenci chętnie korzystają z możliwości szybkiego anulowania wizyty. Z punktu widzenia państwa kluczowe są trzy cele:
- Ograniczenie „podwójnych zapisów”.
- Realne dane o kolejkach.
- Większa przejrzystość dostępnych terminów.
Problem w tym, że bez obowiązku raportowania część placówek mogłaby prowadzić system równolegle – centralny i lokalny. Dlatego zdecydowano się powiązać reformę bezpośrednio z finansowaniem.
Nowe obowiązki dla lekarzy i przychodni od lipca 2026. Jakie ryzyko finansowe?
Największe obawy dotyczą odpowiedzialności za błędy techniczne. Każda wizyta ma zostać przekazana do systemu przed jej realizacją, najpóźniej w dniu udzielenia świadczenia. Wyjątki przewidziano wyłącznie dla wizyt nagłych i problemów technicznych po stronie systemu centralnego.
Dla mniejszych podmiotów oznacza to konieczność aktualizacji oprogramowania, przeszkolenia personelu i stałego monitorowania zgodności danych. To również ryzyko utraty płynności finansowej w przypadku opóźnień.
Co zmieni się dla pacjentów od lipca 2026? Czy jedna kolejka skróci czas oczekiwania?
Bezpośrednio – nie. Czerwiec dotyczy przede wszystkim relacji finansowej między NFZ a świadczeniodawcą. Ale od lipca pacjenci mogą zauważyć, że:
- nie da się zapisać „na zapas” w kilku miejscach,
- system pokaże realną dostępność terminów,
- jeśli w ciągu 40 dni nie będzie wolnego terminu, trafią – za zgodą – do wspólnej poczekalni.
Teoretycznie to większa przejrzystość. Praktycznie – wiele zależy od liczby dostępnych lekarzy. Jedna kolejka nie skraca automatycznie czasu oczekiwania. Może go jednak ujednolicić.