Dzięki temu, że wejście w życie sieci szpitali zostało przesunięte o kwartał, Fundusz nie będzie musiał brać kredytu. A placówki mogą dostać 2 mld zł ekstra.
Narodowy Fundusz Zdrowia szykuje się do jesiennej rewolucji w finansowaniu placówek medycznych. Część z nich dostanie ryczałt na leczenie. Ich szefowie oraz właściciele (głównie samorządy) obawiają się, że na tym stracą. A NFZ robi wszystko, by ich uspokoić.
– Dodatkowe środki finansowe na pewno się pojawią. Wiele wskazuje na to, że wystarczy ich na podniesienie wycen dla szpitali, prawdopodobnie z 52 zł na 54 zł za punkt. Czy damy radę sfinansować również podwyżki dla ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, jeszcze się przekonamy – mówi w rozmowie z DGP Andrzej Jacyna pełniący obowiązki prezesa Funduszu.