Trybunał wnikliwie przygląda się kwestii ścieków miejskich. Niedawno uznał, że przepisom uchybiła Hiszpania, a wcześniej podobny wyrok dotyczył Portugalii.
Hiszpania nie zapewniła odpowiedniego oczyszczania ścieków w kilku gminach aglomeracji Pontevedra (tam powinny zostać poddane oczyszczaniu wtórnemu) oraz na tzw. terenach wrażliwych (chodziło m.in. o katalońskie miasta Berga, Figueres oraz Bayoles, a także kilka gmin galicyjskich), gdzie ścieki powinny spełniać jeszcze ostrzejsze normy. To jedna z kilku spraw dotyczących jakości odprowadzanych ścieków, które trafiły do Trybunału Sprawiedliwości UE. TSUE badał stan przestrzegania dyrektywy 91/271/EWG z 21 maja 1991 r. dotyczącej oczyszczania ścieków komunalnych (Dz.Urz. UE z 1991 r. L 135, s. 40). I uznał, że ścieki w kilku hiszpańskich miejscowościach nie spełniają norm.
Reklama
Termin dawno minął

Reklama
Termin wyznaczony Hiszpanii na dostosowanie się do norm dyrektywy minął w końcu 1998 r. Po tym czasie Komisja Europejska zbierała dane dotyczące stanu ścieków w poszczególnych krajach. W grudniu 2003 r. wezwała Hiszpanię do wytyczenia obszarów wrażliwych i mniej wrażliwych oraz poprawy stanu niektórych oczyszczalni. W ramach wymiany informacji Hiszpania informowała KE o usuwaniu uchybień. Jednak w grudniu 2008 r. KE uznała, że postęp nie jest zadowalający. Komisja uznaje, że państwo spełnia zobowiązania wynikające z dyrektywy dotyczącej oczyszczania ścieków wówczas, gdy dostarczy satysfakcjonujące dane o jakości ścieków po ich oczyszczeniu. Hiszpania nie przedstawiła próbek wskazujących, że ścieki zostały skutecznie oczyszczone. W 2014 r. komisja uznała, że Hiszpania uchybiła zobowiązaniom we wdrażaniu dyrektywy ściekowej i skierowała sprawę do TSUE.
Ten zwrócił uwagę, że chociaż to do KE należy udowodnienie, iż jakość ścieków jest niezadowalająca, to nie posiada ona własnych instrumentów do sprawdzania, lecz polega na informacjach państwa członkowskiego czy podmiotu zgłaszającego naruszenie. Hiszpania przedstawiła kompletne dane tylko dla kilku miejscowości. TSUE uznał, że dla tych miejscowości, dla których przedstawiono dane częściowe, Hiszpania nie jest w stanie wykazać, iż ścieki zostały poddane skutecznemu oczyszczeniu. W związku z tym doszło do naruszenia dyrektywy 91/271/EWG.
Wcześniej trybunał uznał, że wyznaczonych przez dyrektywę norm ścieków z niektórych aglomeracji nie spełniła także Portugalia.
Za dużo przekroczeń w Portugalii
Tam KE zakwestionowała jakość ścieków; zbyt wiele pobieranych próbek nie spełniało wymogów dyrektywy. Zgodnie z jednym z jej załączników, jeżeli liczba próbek w danym roku wynosi od czterech do siedmiu, wymagań może nie spełnić maksymalnie jedna z nich. Gdy liczba pobranych próbek wynosi od ośmiu do szesnastu, wymagań mogą nie spełniać maksymalnie dwie. W aglomeracjach tego kraju było ich więcej. Na tej podstawie komisja w 2009 r. wezwała do usunięcia uchybień. Chodziło o zrzucanie ścieków do wód słodkich lub lejkowatych ujść rzek do morza na obszarach normalnych oraz wrażliwych, bez odpowiedniego zmniejszenia biochemicznego zapotrzebowania tlenu (BZT) i chemicznego zapotrzebowania tlenu (ChZT) zgodnie z wymogami załącznika do dyrektywy 91/271. Władze kraju zobowiązały się do przedstawienia w krótkim czasie próbek i wyników monitorowania stanu ścieków. Jednak w 2013 r. takich próbek nie było nadal z ponad 50 aglomeracji. KE uznała zatem, że nie spełniają one wymogów dyrektywy i skierowała sprawę do TSUE. Przypomniała, że kraj miał dostosować się do wymagań dyrektywy do początku 2006 r. Trudności finansowe nie mogą usprawiedliwiać tego uchybienia. Spór dotyczył około czterdziestu aglomeracji, od 2 tys. do niespełna 14 tys. mieszkańców. I chociaż do momentu zakończenia sprawy przed trybunałem w styczniu 2016 r. wiele z nich dostosowało się do wymogów, trybunał uznał, że kraj ten uchybił wymogom dyrektywy 91/271/EWG – oceniał bowiem stan przestrzegania dyrektywy w momencie, kiedy komisja zdecydowała się na wniesienie skargi.
Powrót do komisji
Teraz w ciągu kilku miesięcy obydwa państwa będą mogły przedstawić KE, w jaki sposób dostosowały swoje oczyszczalnie do wymogów dyrektywy. Gdyby okazało się, że jakość ścieków nadal odbiega od wartości wyznaczonych w dyrektywie, komisja ma prawo do wniesienia kolejnej skargi – wówczas trybunał może wymierzyć sankcję.
Prócz skarg dotyczących tych państw, do trybunału trafiły także skargi przeciw Wielkiej Brytanii (w sprawie m.in. oczyszczania ścieków na Gibraltarze), Francji oraz Grecji (w sprawie oczyszczania w małych aglomeracjach na greckich wyspach).
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 10 marca 2016 r. w sprawie Komisja Europejska przeciw Hiszpanii (sygn. C-38/15)
Polskie oczyszczalnie działają dobrze, ale nie wszędzie są
– Obszar Polski został zaliczony do tzw. obszarów wrażliwych, ponieważ jest usytuowany w zdecydowanej większości w zlewni płytkiego Morza Bałtyckiego, szczególnie wrażliwego na zanieczyszczenia – mówi Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie. Z tego powodu ścieki są w większości oczyszczane według podwyższonych standardów usuwania biogenów (azot i fosfor). Według ekspertki jakość odprowadzanych ścieków jest – jak wynika z kontroli – zadowalająca. – Jedynie zimą przy bardzo niskich temperaturach występują zakłócenia w pracy oczyszczalni, gdyż ścieki są oczyszczane przez mikroorganizmy, których naturalna aktywność spada w niskiej temperaturze – podkreśla Dorota Jakuta. I dodaje, że jest to odstępstwo akceptowane przez regulacje UE.
Przewidziany w Traktacie Akcesyjnym okres przejściowy na dostosowanie się do wymogów dyrektywy 91/271/EWG minął dla Polski w grudniu ubiegłego roku. Jednak najmniejsze miejscowości mają z tym problem. Potrzebne są kolejne inwestycje w kanalizację. Na najbliższe lata samorządy zaplanowały, zgodnie z założeniami projektu aktualizacji Krajowego programu oczyszczania ścieków komunalnych, budowę 16 tys. km sieci kanalizacyjnych, budowę 91 nowych oczyszczalni oraz rozbudowę i lub modernizację 651 już istniejących. – Stąd nowelizacja ustawy – Prawo ochrony środowiska. Umożliwiła ona zawieszenie naliczania podwyższonych opłat za korzystanie ze środowiska po 1 stycznia 2016 r. na czas realizacji inwestycji w infrastrukturę kanalizacyjną najpóźniej do grudnia 2018 r. i ich umorzenie po zakończeniu inwestycji – przypomina Kamil Wnuk, rzecznik Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej.