Odpady poza kontrolą i wyższe opłaty dla mieszkańców – samorządowcy krytykują uchwalone przez Sejm zmiany dotyczące nieruchomości niezamieszkanych.
Prace nad projektem nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1454 ze zm.) trwały od sierpnia ubiegłego roku. Ostatecznie zdecydowano, że opłata ponoszona przez mieszkańców za odbiór odpadów będzie musiała być co najmniej dwa razy większa, jeśli śmieci trafiają do jednego pojemnika. Maksymalna stawka to czterokrotność opłaty ponoszonej przez tych, którzy odpady segregują. To rozwiązanie samorządowcy chwalą, bo projekt, który trafił do Sejmu, zakładał stawkę dwukrotnie większą. Natomiast część gmin już teraz surowo podchodzi do kwestii recyklingu i opłaty dla tych, którzy odpadów nie dzielą na frakcje, określiła na znacznie wyższym poziomie. W przypadku tych samorządów opłata dwa razy większa oznaczałaby obniżkę i mogłaby przynieść skutek odwrotny do zamierzonego – zniechęcić do segregacji.

Resort środowiska zmienia zdanie