W ubiegłym roku konsumenci poskarżyli się 518 razy na dodatkową ochronę sprzętu AGD, RTV i IT realizowaną w formie ubezpieczenia – wynika z najnowszych danych Rzecznika Finansowego.
Dziennik Gazeta Prawna
Liczba zażaleń w porównaniu z rekordowym pod tym względem rokiem 2016 zmalała o ponad 10 proc. To jednocześnie pierwszy spadek od 2009 r.
Reklama
Najczęściej powodem skargi jest oczekiwanie szerszego zakresu ochrony, niż wynika to z umowy. Chodzi o sytuację, gdy klient wykupił ubezpieczenie w podstawowym zakresie (gwarantującym naprawę szkody powstałej nie z jego winy) i oczekuje wymiany urządzenia na nowe.
Ubezpieczyciele bardzo skrupulatnie oceniają każdą reklamację klienta. Jeśli tylko mogą, starają się ją odrzucić. Zdarzają się również sytuacje, w których ochrona klientowi jednoznacznie się należy, a mimo to nie może z niej skorzystać.

Reklama
Jednocześnie, jak sygnalizują sieci handlowe, liczba wydawanych polis z roku na rok rośnie. W ubiegłym zwiększyła się – w zależności od sklepu – od kilku do kilkunastu procent.
– Chętnych na dodatkowe ubezpieczenie jest coraz więcej, co wynika ze zmiany podejścia klientów. W przypadku zepsucia się czy uszkodzenia produktu oczekują naprawy lub wymiany towaru od zaraz. Tego nie zapewni im tradycyjna gwarancja producencka. Sklep na jej rozpatrzenie ma 14 dni roboczych – mówi przedstawiciel Media Saturn Holding Polska. Co innego w przypadku dodatkowego ubezpieczenia. Wówczas kontakt z ubezpieczycielem jest bezpośredni – przez infolinię. Decyzja zapada w ciągu kilku dni. Jak informują przedstawiciele sieci handlowych, choć polisą można objąć każdy sprzęt, najczęściej jest ono wykupywane dla telefonów, tabletów i laptopów.
Przedłużona gwarancja pozwala nie tylko wydłużyć ochronę do pięciu lat w razie awarii urządzenia, ale też zabezpieczyć je na wypadek nieumyślnych uszkodzeń, których nie obejmuje gwarancja producenta. Mowa np. o uszkodzeniach powstałych przez nieuwagę użytkownika lub nieznajomość instrukcji obsługi czy nawet o szkodach wyrządzonych przez dzieci i zwierzęta.
Do tego niektóre dodatkowe ubezpieczenia oferują także ochronę od kradzieży z włamaniem czy rabunku i zapewniają wymianę urządzenia bez podjęcia próby naprawy.
Za bezstresowe korzystanie z urządzeń trzeba jednak zapłacić. Od kilku do nawet 30 proc. wartości sprzętu.
– Wzrost sprzedaży przedłużonej gwarancji i równoczesny spadek skarg na nią wskazuje, że ochrona oferowana na rynku polskim jest coraz bardziej przydatna i w coraz lepszy sposób realizuje potrzeby konsumentów – komentuje Maciej Sierakowski, kierownik ds. ubezpieczeń RTV Euro AGD. Dodaje, że polisy są popularne również za granicą.
Na poprawę jakości przedłużonej gwarancji miały wpływ działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który w 2014 r. dokładnie sprawdził ten rynek. A Rzecznik Finansowy przygotował w 2016 r. raport z wytycznymi dla ubezpieczycieli i sieci oferujących ubezpieczenia sprzętu. Efektem jest czytelniejsze formułowanie wzorów umów przez zakłady ubezpieczeń, co może mieć też wpływ na mniejszą liczbę skarg.
Trzeba jednak pamiętać, że w zależności od sieci sprzedających elektronikę zakres zdarzeń, w których przedłużona gwarancja zadziała, może mocno się różnić.
– Zalany telefon, który dziecko wrzuciło nam do wanny, uszkodzony w wyniku upadku tablet czy rozbity telewizor, który niewłaściwie przymocowaliśmy do ściany – w praktyce właśnie tego rodzaju zdarzenia występują najczęściej. Decydując się na przedłużoną gwarancję, nie myślmy o jej cenie, a przede wszystkim o okresie i zakresie ochrony – radzi Maciej Sierakowski.