Biura rachunkowe praktycznie straciły klientów indywidualnych, którzy nie radzili sobie ze skomplikowanymi formularzami podatkowymi i jeszcze kilka lat temu płacili po 20–30 zł za wypełnienie rocznego zeznania PIT. Aby przyciągnąć klientów, biura stosują nietypowe chwyty. Na przykład Cafe Finance gotowe jest wypełnić formularz podatkowy w zamian za trzy zużyte baterie, wypaloną żarówkę czy zepsuty telefon komórkowy.
Usługodawcy wciąż się ogłaszają, m.in. w internecie, ale sami przyznają, że pomoc w indywidualnym obliczeniu podatku stanowi już tylko znikomą część ich działalności. Zmianę spowodowało upowszechnienie się płyt z oprogramowaniem do wypełniania formularzy i coraz bardziej popularne rozliczanie się z fiskusem przez internet, w którym system też sam oblicza podatek. Wreszcie w przypadku tradycyjnego, ręcznego zapisywania druków bezpłatnej pomocy nie odmawiają urzędnicy skarbowi.
– Ogólna dostępność programów, które same wyliczają należny podatek, powoduje, że przeciętny Kowalski nie przychodzi już do biura, aby oddać sprawę w ręce fachowców – potwierdza Joanna Głowacka z Sopotu, od 17 lat zajmująca się doradztwem rachunkowym.