statystyki

Jest za dobrze. Deweloperzy słusznie zaczynają się martwić

autor: Filip Kowalik25.02.2016, 07:57; Aktualizacja: 25.02.2016, 08:26
kredyt hipoteczny-nieruchomości

W ciągu roku w sześciu największych miastach sprzedano 52 tys. nowych mieszkań, w porównaniu z 43 tys. w poprzednim.źródło: ShutterStock

Droższe kredyty nie zdławią popytu na mieszkania, ale mogą uderzyć w słabsze firmy i spowodować zamieszanie w branży.

W ciągu roku w sześciu największych miastach sprzedano 52 tys. nowych mieszkań, w porównaniu z 43 tys. w poprzednim. Rok 2016 przyniósł jednak utrudnienia, które mogą zatrzymać korzystny trend. Złe wieści płyną z sektora bankowego, który dostarcza sporej części finansowania na zakup mieszkań – rocznie banki uruchamiają ponad 170 tys. kredytów. Już w połowie 2015 r. ich dynamika zaczęła hamować. Od nowego roku banki muszą prowadzić jeszcze bardziej rygorystyczną politykę kredytową – minimalny wkład własny wzrósł z 10 do 15 proc. Małgorzata Ostrowska, członek zarządu JW Construction, przekonuje, że klienci nie mają problemu z wkładem własnym. Większe znaczenie ma podatek bankowy. Do połowy lutego 15 banków zdecydowało się przerzucić go na klientów. Podniosły marże i raty kredytów podskoczyły o 4–5 proc.

Czy te statystyczne 65 zł miesięcznie przypadające na gospodarstwo domowe zaważy na możliwościach kredytowych, a więc popycie na mieszkania? – Nie przeceniałabym tego wpływu. Polacy mają ogromne oszczędności, które starczyłyby na sfinansowanie zakupów nowych mieszkań przez kilka kolejnych lat – uważa Katarzyna Kuniewicz, partner i szef biura analiz w firmie Reas.

Marże rosną, ale mamy rekordowo niskie ceny kredytów, a wartość aktywowanych hipotek nie była mocno skorelowana z cenami pieniądza. Tani pieniądz powoduje też, że mieszkanie staje się wyjątkowo opłacalną inwestycją. – Najbliższe lata pozostaną bardzo dobre. Popyt będzie też stymulowany przez tych, którzy kupują mieszkania na wynajem. Dziś lokata kapitału w nieruchomości przynosi zwrot niemal cztery razy wyższy niż depozyt w banku – mówi Jarosław Szczupak, szef grupy Alstal, w ramach której działa deweloper Alstal Dom. Bardzo opłacalny jest nawet arbitraż pomiędzy kosztami kredytu a cenami najmu. – Popyt na mieszkania w 2016 r. będzie podobny do ubiegłorocznego – mówi Jarosław Szanajca, prezes Dom Development.


Pozostało jeszcze 52% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • anka(2016-02-27 11:28) Zgłoś naruszenie 30

    Myślę że deweloperzy którzy budują w atrakcyjnych okolicach i takie mieszkania jak na osiedlu Bernadowo Park w Gdyni sprzedadzą swoje mieszkania bankowo.

    Odpowiedz
  • senio(2016-02-25 08:21) Zgłoś naruszenie 10

    zrównoważony rozwój wymaga aby banki tak łatwo nie dawały kredytów na mieszkania gdyż łatwy pieniądz to szybki wzrost cen za tzw. m2 mieszkania oraz spora grupa nierozważnych klientów, którzy znajdą się w pułapce kredytowej, która im zmarnuje życie

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie