Niestety wielu spraw związanych z wyprowadzeniem pieniędzy z kont bankowych nie udaje się wyjaśnić, a reklamacje składane w bankach ciągną się miesiącami i nie zawsze prowadzą do szczęśliwego zakończenia. Mitem jest również to, że ofiarami cyberprzestępczości finansowej padają wyłącznie osoby starsze, nieobyte z technologią, naiwne oraz niezamożne. Znane są relacje poszkodowanych klientów, którzy zostali okradzeni mimo tego, że stosowali się do najważniejszych zasad bezpieczeństwa w sieci, komputery nie były zawirusowane, a oni nie przypominają sobie momentu, kiedy ich wrażliwe dane mogły wyciec.

Przestępca w twojej przeglądarce

Jeden z najpowszechniejszych scenariuszy, z jakimi mamy do czynienia w przypadku próby wykradzenia pieniędzy z konta bankowego wygląda następująco: komputer klienta zostaje zainfekowany wirusem, dzięki któremu przestępcy zdobywają kontrolę nad komputerem lub kluczowym oprogramowaniem używanym do obsługi bankowości, np. przeglądarką internetową. Takie działanie pozwala na zdobycie wrażliwych danych klienta - przede wszystkim hasła i loginu do bankowości internetowej - oraz serwowanie mu fałszywych powiadomień, pochodzących rzekomo od banku, a nawet całej kopii systemu transakcyjnego.

Konto osobiste bez opłat? Porównaj niezależnie i  wybierz najlepsze! 

Jeśli złodzieje mogą wejść do panelu transakcyjnego, a klient, biorąc za dobrą monetę fałszywe powiadomienie, przekazał im kod SMS niezbędny do przeprowadzenia transakcji, wówczas cyberprzestępcy są w stanie wykonać przelewy wychodzące, zmienić odbiorców zaufanych i zdefiniowanych czy też skorzystać z oferty kredytowej. Mają też dostęp do konta oszczędnościowego, lokat czy innych  składników majątku, które można wyprowadzić z rachunku.

Uwaga na fałszywe strony banków

Innym sposobem stosowanym przez cyberzłodziei jest phishing - metoda polegająca na podszywaniu się pod bank w e-mailach lub na "wystawianiu" fałszywych stron internetowych w celu wyłudzenia kluczowych danych od klientów. Na szczególne niebezpieczeństwo narażeni są klienci banków, które przechodzą duże zmiany technologiczne i wizerunkowe. Przestępcy często wykorzystują niepewność i brak informacji na temat takich zmian, aby wyłudzać dane dostępowe.

Złodziej z twoją tożsamością

Do wyłudzeń bankowych dochodzi też w wyniku podszywania się przestępcy pod cudzą tożsamość. Częścią tego procederu jest namawianie bezrobotnych lub osób w ciężkiej sytuacji finansowej do założenia i udostępnienia konta - np. w związku z ofertą pracy. Założone  w ten sposób konto jest potem odsprzedawane lub służy do dalszych wyłudzeń.

Zagrożeniem może być również kradzież lub zgubienie dowodu tożsamości albo karty debetowej czy kredytowej, które złodzieje są w stanie szybko wykorzystać do nieautoryzowanych transakcji w Internecie, płatności zbliżeniowych czy wyłudzenia pożyczki lub kredytu. W interesie właściciela zgubionego dokumentu jest więc jego natychmiastowe zastrzeżenie. O fakcie utraty dowodu osobistego należy powiadomić policję oraz bank.

Zastrzeżenia dokumentu można dokonać nie tylko w banku, który prowadzi nasze konto osobiste – w serwisie www.dokumentyzastrzezone.pl znajduje się lista banków przyjmujących zastrzeżenia dokumentów od osób niebędących ich klientami. Z kolei utraconą kartę płatniczą można zastrzec albo w banku, który ją wydał, lub telefonicznie - służy do tego m.in. infolinia Związku Banków Polskich (nr tel. 828 828 828).

Warto również pamiętać, że swego rodzaju dokumentem jest także przelew wychodzący z naszego konta. Za jego pomocą można bowiem zweryfikować wniosek o otwarcie konta w innym banku, zaciągnięcie pożyczki gotówkowej czy inne usługi finansowe. Przestępcy wykorzystują to udogodnienie nakłaniając nieświadome osoby do otwierania nowych kont bankowych (np. poprzez oferty pracy), a po zdobyciu nad nimi kontroli wykorzystują te rachunki do wyłudzeń lub jako część łańcucha prania brudnych pieniędzy.

Porównaj online  ponad 90 kont bankowych. Sprawdź aktualny ranking.