PKO BP, mBank, BNP Paribas, Idea Bank. To tylko część banków, których klienci w ostatnich tygodniach zostali celem tzw. phishingu. Rośnie liczba ataków na użytkowników internetowych usług. Obronić się coraz trudniej
Proceder polega na tym, że do przypadkowych osób wysyłana jest korespondencja e-mailowa, w której odbiorcy pod byle pretekstem nakłaniani są do zalogowania się do konkretnego banku poprzez załączony w e-mailu link. – Ten nie kieruje ich jednak do serwisu banku, lecz na stronę łudząco do niego podobną, będącą pod kontrolą cyberprzestępców. Jeżeli klient nie zachowa należytej ostrożności i wpisze tam swój login i hasło do rachunku, kontrolę nad nim mogą przejąć grupy przestępcze – mówi Piotr Kupczyk z firmy Kaspersky Lab, producenta oprogramowania antywirusowego.
Tego rodzaju ataków jest coraz więcej, a świadczą o tym statystyki. Z danych Kaspersky Lab wynika, że tylko w lipcu tego roku liczba ataków phishingowych na klientów banków, systemów płatności oraz sklepów internetowych wzrosła o 8 proc. w porównaniu z czerwcem. W rezultacie stanowi już 42 proc. wszystkich e-maili phishingowych. W 2013 r. do klientów instytucji finansowych kierowano ponad 31 proc. e-maili phishingowych.