Sebastian Buczek: Politycy mają urlopy, więc jest spokój [WYWIAD]

autor: Paweł Sołtys, Marek Tejchman10.08.2016, 07:37; Aktualizacja: 10.08.2016, 08:13
Sebastian Buczek

Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, fot. Wojciech Górskiźródło: DGP

W przypadku energetyki inny jest interes państwa, a inny inwestorów- mówi Sebastian Buczek w wywiadzie dla DGP.

Złoty mocny, WIG jest najwyżej od kwietnia. Co się stało w te wakacje, że złoty wrócił do łask, bo przecież nie chodzi tylko o ustawę frankową?

Politycy pojechali na wakacje, nie tylko nasi, jest trochę więcej spokoju. Ale tak poważnie, czerwiec był nerwowy, czekaliśmy na referendum w sprawie Brexitu, czemu towarzyszyło dużo strachu. Brytyjczycy zagłosowali, jak wiemy, czynnik ryzyka zmaterializował się i sytuacja zaczęła się poprawiać, rynki później zaczęły iść w górę.

Już miałem wrażenie, że to my jesteśmy tacy piękni na tle świata, a tu się okazuje, że to świat jest piękny i Polska pięknieje razem z nim.

Nasza giełda ponad 8-letnią hossę przebywa w trochę inny sposób niż indeksy na giełdach rozwiniętych. My mieliśmy najlepsze lata 2009–2010. Natomiast w ciągu ostatnich pięciu lat jeden krok w górę, jeden krok w bok, jeden krok w dół, i mniej więcej cały czas jesteśmy na poziomie między 40 a 55 tys. pkt na naszym WIG. W tym roku też jesteśmy w okolicach zera, licząc od początku roku.

To znaczy, że strukturalnie jesteśmy skazani już na taką sytuację z racji zmian na polskim rynku kapitałowym, czy raczej jest tak, że te czynniki ryzyka powoli znikają i być może odbijemy się od dna, od tej stabilizacji trwającej w nieskończoność?

Raczej nie zakładamy, żebyśmy z tej stabilizacji czy z tego zakresu wahań między 40 a 55 tys. pkt wyszli. Nazwijmy to wahaniami koniunktury, tym bardziej że od czasu do czasu zdarza się jakaś przypadkowa fala wzrostowa, tak jak teraz w ostatnich tygodniach. Natomiast ciekawsza jest analiza tego, co teraz się dzieje na poszczególnych segmentach rynku, bo jak popatrzymy na notowania poszczególnych grup spółek z ostatnich 5–10 lat, to jest spora grupa, która w tym czasie wzrosła po kilkaset procent, a w niektórych przypadkach nawet po więcej niż 1000 proc. To są spółki przede wszystkim z takich sektorów jak przemysł i przemysł nastawiony na eksport, spółki nowych technologii, spółki konsumenckie. Na drugim biegunie mamy nasze narodowe czempiony, na czele z energetyką, która jest w tej chwili w swoim siedmioletnim dołku.


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie