OZE: Postawienie wiatraka będzie teraz trudniejsze. Czas eldorado minął

autor: JP08.07.2016, 07:24; Aktualizacja: 08.07.2016, 07:51
Na łamach FiP sygnalizowaliśmy to zagrożenie – twierdząc, że może to utrudnić działalność np. deweloperom czy drobnym przedsiębiorcom, którzy chcą budować w niewielkiej odległości od wiatraków.

Na łamach FiP sygnalizowaliśmy to zagrożenie – twierdząc, że może to utrudnić działalność np. deweloperom czy drobnym przedsiębiorcom, którzy chcą budować w niewielkiej odległości od wiatraków.źródło: ShutterStock

Ustawa z 20 maja 2016 r. o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych (Dz.U. poz. 961) spędza sen z powiek właścicielom tego typu instalacji. Państwo polskie postanowiło uregulować dotychczasową wolnoamerykankę w stawianiu farm wiatrowych. Trochę z opóźnieniem, bo takie mniejsze czy większe elektrownie funkcjonują już w ponad 1000 miejscach w całej Polsce.

dr Maciej J. Nowak radca prawny

dr Maciej J. Nowak radca prawny

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Teraz analizując restrykcyjne regulacje, można stwierdzić jedno: czas eldorado minął: po 16 lipca, kiedy wejdą one w życie, posadowienie czy to całej farmy, czy po prostu jednego wiatraka będzie znacznie trudniejsze niż do tej pory. Ustawa mówi inwestorowi tak: chcesz wybudować wiatrak o mocy powyżej 40 kW – najpierw znajdź teren, który jest położony od zabudowy mieszkaniowej (uwaga: liczy się nawet jeden dom!) w odległości nie mniejszej niż dziesięciokrotność wysokości planowanej konstrukcji. Znalazłeś? To teraz dodatkowa trudność: ten teren musi znajdować się w analogicznej odległości od terenów chronionych przyrodniczo!

Koniec ze stawianiem farm wiatrowych bez planów zagospodarowania przestrzennego. Budowę istniejących będzie można dokończyć – ale tylko pod warunkiem, że inwestor zdąży z uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie w ciągu trzech lat od uzyskania pozwolenia na budowę. Co więcej, nie będzie można wiatraka wybudować - nawet jeśli zezwalał na to dotychczasowy plan miejscowy – jeśli planowany obiekt nie będzie spełniał wymogów zachowania minimalnych odległości od zabudowy mieszkalnej czy terenów przyrodniczo chronionych.


Pozostało 43% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Znawca(2016-07-08 10:17) Zgłoś naruszenie 55

    1. Lobby Górnicze robi wszystko aby promować Węgiel, a nie OZE. 2. Jakie Eldorado? Skoro postawienie parku wiatrowego (22 turbiny po 100m) kosztuje ok 200 mln a stopa zwrotu takiej inwestycji to 20 lat? Zyskują Gminy, Miasta (adm. publiczna) a nie mieszkańcy czy firmy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • daf(2016-07-08 12:17) Zgłoś naruszenie 42

    wszyskie OZE też są dotowane, ważne aby wiatraki były w terenach niezamieszakałych. tylko o to nam chodzi.

    Odpowiedz
  • pikuś (2016-07-08 08:37) Zgłoś naruszenie 42

    Bla, bla, bla! Jest to celowe działanie pisowców blokujące rozwój OZE na rzecz energetyki węglowej. Chodzi o wspieranie nierentownych kopalń. Jaka szkoda, że Balcerowiczowi nie udało się sprywatyzować kopalń, Byłoby sporo protestów i krzyku, ale teraz mielibyśmy święty spokój i nie dokładali do górnictwa corocznie astronomicznej kwoty 70 mld zł (na tyle to szacują fachowcy uwzględniając wszystkie przywileje górnicze)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie