Inteligentne liczniki prądu: niebezpieczne dla naszego portfela i zdrowia?

autor: Tomasz Jurczak14.02.2014, 14:56; Aktualizacja: 14.02.2014, 14:57
W Europie można mówić o stopniowym przekonywaniu się do smart meteringu.

W Europie można mówić o stopniowym przekonywaniu się do smart meteringu.źródło: ShutterStock

W Polsce dyskusja na temat inteligentnych systemów energetycznych i smart meteringu dopiero się zaczyna, i to raczej w gronie eksperckim niż na płaszczyźnie społecznej. Są jednak kraje, w których pozytywne nastawienie do liczników nie jest oczywiste, rządzący boją się o koszty, a społeczeństwo o zdrowie.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (27)

  • monter energetyka(2014-02-15 09:11) Zgłoś naruszenie 20

    W Polsce we wdrożeniach stawia się na przesył danych po liniach energetycznych (z domu do stacji - tzw. PLC), więc obawy przed "radiowym" przesyłem danych nie mają podstaw.

    Odpowiedz
  • Nwe World Disorder(2014-02-15 10:04) Zgłoś naruszenie 12

    Dziwi mnie że na całym świecie w tym samym czasie są wdrażane te same prawa. W usa też wciskają odbiorcom te "inteligentne" liczniki prądu, które w niektórych przypadkach przekłamują i odbiorcy muszą płacić więcej niż do tej pory.

    Odpowiedz
  • bogu(2014-02-15 10:44) Zgłoś naruszenie 12

    Zrobią wszystko byle tylko zarobić.

    Odpowiedz
  • KWh(2014-02-15 11:02) Zgłoś naruszenie 20

    te liczniki i cała ta wrzawa wokół. To kuglarstwo ze strony monopolisty.Nie pracuje się nad obniżaniem ceny energii, a nad jej opomiarowaniem. A w następstwie tego przy niższym jej zużyciu przez konsumenta podnosi się ceną dla konsumenta. Bo cena jednostkowa nie pokrywa apetytu na pieniądze monopolisty. Poza tym skoro samo zamontowanie liczników zdalnego odczytu powoduje nowoczesność sieci energetycznych, bez modernizacji linii przesyłowych. To gratuluje samopoczucia pomysłodawców. Okradanie konsumentów na każdym kroku i w każdy możliwy sposób.

    Odpowiedz
  • sceptyk(2014-02-15 11:14) Zgłoś naruszenie 12

    W tym unijnym kuglarstwie liczniki będziemy mieli w tyłkach!.

    Odpowiedz
  • Józef(2014-02-15 11:24) Zgłoś naruszenie 21

    Biadolicie państwo. Pomysł z przesyłaniem przez licznik danych bez konieczności ich spisywania jest bardzo dobry. Koniec z niedorzecznymi prognozami nieuwzględniajacymi okresowe zwiększenie zużycia. Nareszcie będzie wiadomo nie tylko ile się zużywa ale też jak często.

    Odpowiedz
  • bamber(2014-02-15 11:24) Zgłoś naruszenie 12

    chodzi o to by znowu zwolnić ludzi, którzy spisują liczniki, i tym samym zaoszczędzić kilka milionów. Ale bezrobotni to już nie problem grup energetycznych tylko rządu. Brawo tylko tak dalej, energia jak drożała tak będzie drożeć, my będziemy jak zwykle oszczędać aż w końcu w UE będziemy biegać w białych koszulkach po zielonych łączkach nie robiąc NIC.

    Odpowiedz
  • Oburzony(2014-02-15 11:31) Zgłoś naruszenie 10

    Do czego to wszystko prowadzi - coraz droższe urządzenia pomiarowe, za które nie zapłaci nikt inny tylko odbiorca i coraz więcej bezrobotnych m.in. zwalnianych inkasentów. A kto na tym zarabia?

    Odpowiedz
  • Z Niemiec(2014-02-15 11:43) Zgłoś naruszenie 02

    Ale w Lemingradzie przepisy są po to, żeby znajomy na nich zarobił, nie o żaden sens chodzi. I co z tego, że koszt instalacji liczników jest dużo wyższy niż oszczędność? Zarobią znajomi królika. Polacy tracą znacznie więcej energii i zdrowia paląc światła samochodów cały rok.

    Odpowiedz
  • Z Niemiec(2014-02-15 11:45) Zgłoś naruszenie 01

    W Wlk Brytanii zwraca się też uwagę, że liczniki są zagrożeniem prywatności - śledzą dokładnie, co robią ich właściciele, np. czy używajątelewizora, wyjechali na urlop itp. Ale w Polsce prywatność nikogo nie obchodzi.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jank(2014-02-15 11:55) Zgłoś naruszenie 21

    Mam zainstalowany taki licznik. Na razie jestem zadowolony.To tyle

    Odpowiedz
  • Tuskożer(2014-02-15 11:58) Zgłoś naruszenie 22

    W r 1990 w Merlbourne były już liczniki prądu i gazu do zdalnego odczytu wyglądały jak wodomierz, czyli wokół tarczy miały ok 10 małych wskazówek. Samochód z antena jechał powoli ulicami i odbierał sygnały z tego ustrojstwa.
    Po co sprzedawcy prądu wiedzieć, jak często pobieram prąd? To tak, jakby piekarz monitorował częstość zakupy chleba i bułek. Jest w tym jakieś matactwo na pewno.

    Odpowiedz
  • aPO(2014-02-15 14:19) Zgłoś naruszenie 11

    doradca Begier,jego wypowiedzi; dno ! Inteligentne liczniki nie będą za darmo,obojetnie ile kto zużyje energii i tak równo zapłaci w rachunku za urządzenie.Po drugie,gdzie Begier widział teraz inkasentów, głupi jaki czy co, przecież od dawna stosuje się prymitywną metodę prognozowania.Wniosek : zarobią na tej zabawce producenci,zleceniodawcy,pośrednicy i inni łapówkarze a klient jak zwykle dostanie po kieszeni aby mu się lepiej żyło.Stop zdziczałemu POgłowiu.

    Odpowiedz
  • sasanka(2014-02-15 15:22) Zgłoś naruszenie 00

    Partia Jarosława Kaczyńskiego zamierza wdrożyć program modernizacji służb mundurowych. Policja miałaby przejąć kompetencje i środki Inspekcji Transportu Drogowego, zaś Centralne Biuro Śledcze zostałoby wyłączone z Komendy Głównej Policji i przekształcone w samodzielną jednostkę. Za konieczne uznano reorganizację BOR, ABW, CBA i SKW.

    Odpowiedz
  • burak(2014-02-15 18:37) Zgłoś naruszenie 31

    A ja opracowałem wagę przy sedesie ,moze uda mi sie wprowadzić w UE i USA.Bedzie kaska.

    Odpowiedz
  • olo(2014-02-16 03:34) Zgłoś naruszenie 10

    tego typu liczniki są często wykorzystywane w przemyśle w celu ograniczenia wizyt ludzi z elektrowni. Przy wielu stacjach transformatorowych na terenie obiektu jest to bardzo przydatne. liczniki zazwyczaj łączą się za pomocą sieci GSM ps. nie ma sensu instalowania ich w domach prywatnych ze względu na cenę zakupu licznika którą i tak musi zapłacić odbiorca energii

    Odpowiedz
  • Józef Robotnik(2014-02-16 09:31) Zgłoś naruszenie 02

    Po pierwsze to jest następny krok człowiek dla kapitału , zwolnić z pracy człowieka bo zastąpi go automat , a korzyści będzie maił właściciel automatu , który już ma tyle że z majątku na bieżące życie wykorzystuje część procenta swego stanu posiadania , natomiast zwolniony staje się na zawsze bezrobotny ( praca staje się szczęściem jak trafiona piątka w lotto ) . Jak długo jeszcze . I druga sprawa jak dalece naukowcy będą produkować antyludzkie zabawki , i co na to państwowy urząd miar i JAKOŚCI ?

    Odpowiedz
  • Inżynier(2014-02-16 10:40) Zgłoś naruszenie 20

    Opór przed modernizacją generują zawsze monopole. Zabiegami socjotechnicznymi pobudzają lęk przed zmianą. Dlaczego modernizacja i unowocześnianie wszystkich innych dziedzin produkcji jest oczywiste? W Polsce jest większy niż w innych krajach, bo mniejsza świadomość ekonomiczna obywateli, że postęp kreuje miejsca pracy, a nie je redukuje. Jesteśmy jeszcze ciągle na poziomie dziewiętnastowiecznych włókniarzy angielskich, którzy niszczyli maszyny, bo uważali, że zabierają im miejsca pracy.
    Modelowa socjotechnika, to działalność monopoli energetycznych polegająca na wzbudzaniu lęku o zagrożoną prywatność. Warto, by Pan z Niemiec, zamiast powtarzać bzdury, popatrzył na swój telefon i dowiedział się od znajomego elektronika lub informatyka, co to urządzenie może. Zagrażają prywatności ludzie, nie maszyny.

    Odpowiedz
  • józef Robotnik(2014-02-16 15:43) Zgłoś naruszenie 20

    Wspomniana wyżej świadomość ekonomiczna ma się tak : siła nabywcza Polaka wynosi 5879 eu , Niemca 20621 eu , a Ukrainca 2026 eu rocznie . Jacyś bogowie muszą uświadomić narody jakie mają wybrać narzędzia i jak się nimi posłużyć by wyrównywać poziom życia , sama chęć do zmian to za mało , to tak jakby szkolenie zastąpić modlitwą , Czasem teoria pozostaje tylko teorią ( taka jak wyżej jest tylko dobra dla wysokiej oceny przez jednego oceniającego w szkole ) bo za boga nie można z niej wyprowadzić praktyki .

    Odpowiedz
  • Fizyk(2014-02-17 09:06) Zgłoś naruszenie 31

    Dziwi mnie ta pewność z jakim ludzie bez pojęcia o fizyce, piszą i mówią o wpływie fal elektromagnetycznych na ogranizm człowieka. Boom wi-fi i komórek rozpocząl się pokolenie temu. Do pełnego zbadania wpływu na populacje, potrzebne jest kilka pokoleń. Potem dopiero będzie można zrobić badania i mówić o wpływie nowych technologii na zdrowie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie