statystyki

Związkowcy na razie obronili prezesa JSW

autor: Karolina Baca-Pogorzelska13.09.2018, 08:11; Aktualizacja: 13.09.2018, 09:48
Powodem konfliktu Ozona i Tchórzewskiego może być plan przejęcia przez JSW od prywatnego Kopexu z grupy Famur za 205,3 mln zł 95,01 akcji Przedsiębiorstwa Budowy Szybów.

Powodem konfliktu Ozona i Tchórzewskiego może być plan przejęcia przez JSW od prywatnego Kopexu z grupy Famur za 205,3 mln zł 95,01 akcji Przedsiębiorstwa Budowy Szybów.źródło: ShutterStock

Dzisiejsze posiedzenie rady nadzorczej, na którym miał zostać odwołany Daniel Ozon, nie odbędzie się. Ale wojna o jego głowę wciąż trwa.

W poniedziałek napisaliśmy, że Ozon w czwartek może zostać odwołany m.in. z powodu wyników audytu w JSW zleconego przez resort energii, ale też dlatego, że odmówił m.in. odkupienia od energetyki pakietu akcji Polimexu-Mostostalu oraz od TF Silesia i ARP należącej wcześniej do JSW koksowni Victoria w Wałbrzychu. Sam Ozon powiedział nam wówczas, że stracił zaufanie do przedstawicieli akcjonariusza większościowego, czyli Skarbu Państwa, i że „nie może realizować strategii spółki ani optymalnej dla firmy polityki kadrowej gwarantującej profesjonalizm i rozwój JSW”. W poniedziałek giełdowa kapitalizacja Jastrzębskiej spadła o kilkaset milionów złotych – od piątku, gdy pojawiły się nieoficjalne informacje o możliwych zmianach w zarządzie, kurs JSW zjechał o ok. 10 proc. Wczoraj powędrował w górę o prawie 2,7 do 68,22 zł za akcję. Odwołane zostało bowiem zaplanowane na dzisiaj posiedzenie rady nadzorczej. To – według naszych informatorów – efekt wtorkowych kilkugodzinnych rozmów, zakończonych późnym wieczorem, w których uczestniczyli związkowcy, szefowie JSW, dyrektor biura audytu resortu energii Andrzej Burski i sam minister Krzysztof Tchórzewski.

Nasi rozmówcy twierdzą, że topór wojenny chwilowo zakopano, ale zgody na linii Ozon – Tchórzewski nie ma. I wcale się na nią nie zanosi. Tchórzewski ugiął się pod presją związkowców, którzy i tak grożą już pikietami w Warszawie z innych powodów, co przed wyborami samorządowymi nie będzie dobrze odbierane. Według relacji naszych rozmówców minister miał jednak powiedzieć, że „tego Ozonowi nie daruje”.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie