Podpisane w poniedziałek, korzystne dla załogi porozumienie płacowe w Jastrzębskiej Spółce Węglowej nie mogłoby być zawarte bez poprawiającej się sytuacji finansowej firmy. Również przyszłe podwyżki wynagrodzeń będą uwarunkowane jej sytuacją produkcyjno-ekonomiczną - oświadczyli związkowcy z JSW.

W poniedziałek zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej zawarł porozumienie płacowe ze związkowcami, które zakończyło wszczęty w połowie kwietnia spór zbiorowy w firmie. Związki domagały się 15-procentowej podwyżki wynagrodzeń oraz nadpłaty świadczeń utraconych na mocy porozumienia z września 2015 r., kiedy strona społeczna zgodziła się na zawieszenie m.in. tzw. 14. pensji.

W porozumieniu ustalono m.in., że od czerwca br. JSW zwiększy fundusz wynagrodzeń o 7 proc., co oznacza przeznaczenie w tym roku na płace dodatkowych ok. 187 mln zł. Ponadto spółka jednorazowo wypłaci pracownikom ok. 370 mln zł, które utracili z powodu oszczędności w 2016 r.

Reklama

W poniedziałek po południu związkowcy przedstawili szczegóły porozumienia, które - jak poinformowali - oprócz wzrostu wysokości funduszu wynagrodzeń o 7 proc. poprzez wzrost stawek płacy zasadniczej od 1 czerwca br., przewiduje także m.in. wyrównanie zasad i uprawnień do dodatku stażowego.

"Osoby, które były pracownikami JSW w 2016 r. i są nimi nadal (...) otrzymają nadpłatę nagrody rocznej - tzw. 14. pensji - za rok 2016, z terminem realizacji do 20 lipca, oraz deputatu węglowego za rok 2016 - po analizie wyników finansowych spółki za trzeci kwartał br., z terminem realizacji do końca października" - wynika z informacji związków.

Reklama

Porozumienie podpisały reprezentatywne związki zawodowe JSW: Solidarność, Federacja Związków Zawodowych Górników JSW i Kadra. Jak podali związkowcy, 7-procentowy wzrost funduszu wynagrodzeń od czerwca br. będzie zrealizowany poprzez wzrost stawek płac zasadniczych dla wszystkich pracowników JSW, a także poprzez wyrównanie zasad i uprawnień do dodatku stażowego, czyli tzw. Karty Górnika.

"Wzrost stawek płac zasadniczych spowoduje wzrost wartości dniówki przepracowanej zarówno za dni robocze, jak i za dni wolne od pracy. Skutkuje także wzrostem dniówki urlopowej, wynagrodzenia za czas choroby i zasiłku chorobowego. Podwyższenie wynagrodzenia miesięcznego będzie skutkować zwiększeniem wysokości nagród rocznych, takich jak 14. pensja i nagroda barbórkowa, nagród jubileuszowych i innych" - podali związkowcy.

Natomiast wyrównanie zasad i uprawnień do dodatku stażowego (Karty Górnika) spowoduje podwyższenie stażu uprawniającego do wyliczenia tego dodatku pracownikom, którym do tej pory z różnych przyczyn nie zaliczano okresów nauki do okresu zatrudnienia. Okres ten - w zależności od ukończonej szkoły - będzie zaliczany do 5 lat stażu i większości przypadków spowoduje wzrost wynagrodzenia u tych pracowników.

Zyskają także pracownicy ze stażem pracy powyżej 20 lat, którzy dzięki dodatkom z Karty Górnika będą mieli wyższe stawki za przepracowane dniówki (70 proc. pracownicy dołowi, 60 proc. pracownicy przeróbki i 55 proc. pozostali pracownicy powierzchni).

W porozumieniu postanowiono dokonać - do 20 lipca - nadpłaty 14. pensji za rok 2016, której nie wypłacono w wyniku porozumienia oszczędnościowego z 2015 r. Strony ustaliły także, że po analizie wyników JSW za trzeci kwartał br. zostanie wypłacony zaległy deputat węglowy za 2016 r. - ma to nastąpić do końca października 2018 r.

"Zawsze mówiliśmy, że uprawnienia typu 14. pensja czy deputat węglowy są jedynie czasowo zawieszone i będą przywrócone tak szybko, jak to tylko możliwe. Mało tego, elementy wynagrodzeń, których nie wypłacono, zostaną nadpłacone, co właśnie realizujemy poprzez negocjacje i zawarte porozumienie" - napisali związkowcy w skierowanym do pracowników JSW komunikacie.

Związki oceniają, że poprzez podwyższenie i ujednolicenie takich elementów jak wzrost stawek płac zasadniczych, dodatek stażowy (Karta Górnika), czy wcześniejsze ujednolicenie wynagrodzenia za przepracowane dni wolne od pracy i korzystniejsze naliczanie tzw. dniówek urlopowych, pracownicy uzyskują wymierny wzrost wynagrodzenia miesięcznego. Ma to także przełożyć się na przyszłą wysokość np. dodatkowych nagród rocznych.

"Dalsze ujednolicanie wynagrodzeń ułatwi nam w przyszłości wprowadzenie nowego jednolitego systemu wynagrodzeń w JSW" - podsumowali przedstawiciele strony społecznej, wskazując, że korzystne dla pracowników porozumienie nie mogłoby być zawarte bez poprawiającej się sytuacji finansowej JSW. Zapewnili, że również przyszłe podwyżki wynagrodzeń będą także uwarunkowane sytuacją produkcyjno-ekonomiczną spółki.

W kwietniu działające w JSW reprezentatywne organizacje związkowe wystąpiły do zarządu - w trybie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych - z żądaniem wzrostu stawek płacy zasadniczej o 15 proc. oraz nadpłaty świadczeń utraconych wskutek porozumienia z 16 września 2015 r., kiedy - wobec dekoniunktury na rynku i trudnej sytuacji spółki - związkowcy zgodzili się na zawieszenie niektórych świadczeń pracowniczych. Ubiegły rok, w efekcie powrotu i koniunktury i restrukturyzacji, JSW zamknęła przeszło 2,5-miliardowym zyskiem.

W grudniu ub. roku JSW podpisała już ze związkami porozumienie, na mocy którego spółka wypłaca pracownikom w latach 2018 i 2019 świadczenia zawieszone w roku 2015. Jak wówczas podano, wartość tych świadczeń w 2018 r. to ok. 350 mln zł, a w 2019 r. ok. 200 mln zł. "Pracownicy w latach największego kryzysu, gdy spółka balansowała na granicy niewypłacalności, włożyli wielki wysiłek w uratowanie firmy. W dużej mierze dzięki ich wyrzeczeniom płacowym udało się wyjść na prostą. Pod koniec ubiegłego roku (2016) sytuacja spółki poprawiła się, dlatego chcieliśmy częściowo zrekompensować załodze utracone zarobki" - argumentował wówczas prezes JSW Daniel Ozon.

W porozumieniu zawartym w JSW we wrześniu 2015 r. na trzy lata (2016-2018) zawieszono tzw. czternastki i deputaty węglowe, a pracownicy administracji stracili prawo do nagród barbórkowych. Jak wówczas szacowano, łączna wartość oszczędności wynikających z zawieszenia świadczeń w ciągu trzech lat to ok. 2 mld zł. We wrześniu ub. roku załoga JSW otrzymała 4,3 tys. zł jednorazowej nagrody, co w części zrekompensowało zawieszone świadczenia.