Rząd, podnosząc wiek emerytalny do 67 lat, zapewniał, że dzięki dłuższej pracy świadczenia kobiet i mężczyzn będą wyższe od wypłacanych dzisiaj. Problem w tym, że ustawa, która wprowadza zmiany, jest pełna nieścisłości. Dlatego możliwość przechodzenia na częściowe emerytury może się okazać tykającą bombą. Co gorsza, nie wiadomo, czy zapowiadana przez rząd podwyżka wysokości przyszłych emerytur (nawet do 70 proc. w porównaniu z ich obecną wysokością) w ogóle będzie miała miejsce.
Od przyszłego roku co kwartał o miesiąc będzie podnoszony wiek przechodzenia na emeryturę. W 2040 roku kobiety będą kończyć aktywność zawodową w tym samym okresie co mężczyźni, czyli po ukończeniu 67. roku życia.
Rząd, przekonując do nowych rozwiązań, podkreślał, że dłuższa aktywność zawodowa da prawo do świadczenia wyższego nawet o 70 proc.